„Gruzja, Donbas, Salisbury, Nawalny”. Morawiecki krytykuje Rosjan i wylicza zbrodnie „wrogiego reżimu”

„Gruzja, Donbas, Salisbury, Nawalny”. Morawiecki krytykuje Rosjan i wylicza zbrodnie „wrogiego reżimu”

Dodano: 4
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Otrucie Aleksieja Nawalnego nie jest pierwszym przypadkiem, kiedy to polityczni wrogowie Władimira Putina są pacyfikowani przy pomocy groźnych substancji. Przypomniał o tym Mateusz Morawiecki, który na Twitterze wymienił także inne historyczne wydarzenia z udziałem Rosjan.

„Gruzja 2008. Krym i Donbas od 2014. MH17. Salisbury 2018. Berlin 2019. Nawalny 2020. Ile jeszcze takich pobudek potrzebujemy, aby w końcu zorientować się, że mamy do czynienia z wrogim reżimem? Dialog, partnerstwo, kompromis - to są dla nich obce słowa. Czas wyciągnąć wnioski”- napisał Mateusz Morawiecki na .

twitter

Co miał na myśli premier?

„Gruzja 2008” nawiązuje rzecz jasna do wojny w Osetii Południowej, kiedy to siły zbrojne Gruzji starły się z separatystami oraz wojskami interwencyjnymi Rosji. „Krym i Donbas od 2014” to przypomnienie interwencji rosyjskiej na Ukrainie, a „MH17” wiąże się z zamachem na samolot lotu Malaysia Airlines 17 z 2014 roku. „Salisbury 2018” to przypomnienie otrucia Siergieja Skripala i jego córki. Rok później w Berlinie śmiertelnie postrzelono Zelimkhana Khangoszwiliego - Czeczena z gruzińskim paszportem, który kilkanaście lat wcześniej otwarcie sprzeciwiał się działaniom rosyjskiego rządu. Ostatnia część „wyliczanki” to z kolei nawiązanie do wydarzeń sprzed kilkunastu dni.

Otrucie Nawalnego

Przypomnijmy, że o możliwym otruciu Aleksieja Nawalnego poinformowała w czwartek 20 sierpnia jego rzeczniczka Kira Jarmysz. Kobieta, która leciała z opozycjonistą samolotem, relacjonowała, że Nawalny w pewnym momencie źle się poczuł i wkrótce stracił przytomność. Samolot lądował awaryjnie w Omsku, a Rosjanin został przewieziony do szpitala. Od tamtej pory przebywał nieprzytomny pod respiratorem, wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej.

Dzień później rosyjscy lekarze ulegli prośbom rodziny i współpracowników opozycjonisty i w sobotę został on przetransportowany do prestiżowej berlińskiej kliniki Charite. 44-latek trafił do Niemiec jako „gość specjalny” kanclerz Angeli Merkel, co umożliwiło przekroczenie granicy, mimo że nie posiadał on paszportu. Rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert przekazał w środę 2 września, że przeprowadzone badania potwierdziły, iż Aleksieja Nawalnego próbowano otruć środkiem bojowym z grupy Nowiczok.

Inne otrucia wrogów Kremla

Wydarzenia ostatnich kilkunastu lat pokazują, że rosyjskie służby często biorą na cel politycznych wrogów Kremla. W 2006 roku głośno było o otruciu Aleksandra Litwinienki, który wysuwał poważne oskarżenia pod adresem Władimira Putina oraz służb specjalnych. Otruto go polonem-210 wstrzykniętym do herbat podanej w jednej z londyńskich restauracji. Litwinienko zmarł po trzech tygodniach.

Więcej szczęścia miał za to Władimir Kara-Mursa, który blisko współpracował z Borysem Niemcowym. Kara-Mursa był dwukrotnie otruty, a po każdym z takich incydentów zapadał w śpiączkę. Udało mu się przeżyć, a badania przeprowadzane we Francji wykazały obecność w jego ciele metali ciężkich.

Wspomniany Niemcow był politykiem i działaczem opozycyjnym, który po objęciu przez urzędu prezydenta współorganizował protesty w Moskwie. Sprzeciwiał się aneksji Krymu przez Rosję i popierał liberalne reformy gospodarcze. Zmarł w lutym 2015 roku po postrzeleniu przez nieznanych sprawców.

Czytaj też:
Łukaszenka: Nie było otrucia Nawalnego, falsyfikacja. Wywiad przechwycił rozmowę Warszawa-Berlin

Źródło: WPROST.pl / Twitter
 4
  • Byłoby lepiej gdyby polski rząd zachował w tej konkretnej sprawie powściągliwość. Wyskakiwanie w tej sprawie przed orkiestrę jest błędem.
    Dodaj odpowiedź 3 1
      Odpowiedzi: 0
    • -   IP
      Używa hitlerowska formułę ze kłamstwo powtórzone 1000 razy jest odbierane jako prawda.
      Wielu Polaków wie jak zaczęło sie w Gruzji i od razu Morawiecki wychodzi na kłamcę. Nawet dochodzenie przeprowadzone przez Unie wykazało ze to Gruzja zaatakowała. Rosja miała jedynie wojsko utrzymujące linie rozejmu. Gruzini wiec mieli wtedy nawet lepsze uzbrojenie bo Rosji do głowy nie przyszło ze Gruzja sie odważy na atak . Po postu Szakaszwili myślał ze jak Rosja leży to nic nie zrobią no i sie przeliczył. Szkoda ze Gruzini zostawili sprzęt i uciekli jak zobaczyli ze Rosja będzie odbijała zajęte przez nich tereny. Dla Putina był to dowód ze sił zbrojne musza sie zreformować a nie byc jak za Sovietow - tyle "dobrego" Szakaszwili zrobił ze teraz w Syrii okazało sie ze Rosja jest mocno zaawansowana w budowaniu nowoczesnej armii. A tak by miała armie z 20 wieku.
      A pamiętacie jak Chodorowskiego witano jak bohatera. A przecież to oligarch jak inni. W Rosji sa cmentarze gdzie pochowani są setki zamordowanych przez takich oligarchów a Chodorowski to taki właśnie oligarcha. Oczywiście oligarch nie mordował są tylko jego gangsterzy. W Polsce tez się zanosiło na oligarchów ale było za dużo małych grup i może tylko jedna czy dwie wyrosły na silne, a to za mało by przejąć władze (pamiętacie nowoczesne przejście graniczne które przez ponad rok nie oddawano do użytku, morderstwo ministra spraw wewnętrznych - Polska byłaby taką Ukrainą gdyby nie Unia. I to Unia pomogła Polsce gdy zezwoliła Polakom na prace (trzy miliony wyjechało za chleba) po zniszczeniach Balcerowicza. Natomiast USA nie dawało wiz, miało Polskę w nosie. Niech Morawiecki o tym pamięta bo Polska ma bolesna historie polegania na "przyjaciołach"
      Dodaj odpowiedź 4 3
        Odpowiedzi: 0
      •  
        oj Mateusze, Mateuszek... jak ci nie wstyd? - tatus w grobie sie przewraca
        Dodaj odpowiedź 3 3
          Odpowiedzi: 0
        • Czyzby Morawiecki nawolywal do wojny z Rosja? To jawne narazanie Polakow i prowokowanie do kolejnego zametu w tym regione .. Kto mu placi?
          Dodaj odpowiedź 5 1
            Odpowiedzi: 0

          Czytaj także