150 lat temu urodził się Lenin. Jego pobyt w polskich Tatrach był ważnym elementem propagandy PRL

150 lat temu urodził się Lenin. Jego pobyt w polskich Tatrach był ważnym elementem propagandy PRL

Dodano: 
Lenin w 1915 roku
Lenin w 1915 roku / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Włodzimierz Ilicz Uljanow, znany szerzej jako Lenin urodził się 22 kwietnia 1870 roku. Jeszcze przed rewolucją, 8 sierpnia 1914 roku w Nowym Targu przebywał na Podhalu, gdzie został aresztowany. Dwuletni pobyt przywódcy rewolucji październikowej nad Wisłą obrósł w wiele legend, a przez ponad 40 lat był ważnym elementem PRL-owskiej propagandy.

Wizyta „Wodza Rewolucji” na polskiej ziemi przez cały okres PRL była traktowana jako wydarzenie niezwykle ważne, świadczące o szczególnych związkach, jakie łączyły bolszewickiego przywódcę z Polakami. Historia o przyjeździe Lenina do Krakowa i jego pobycie w Tatrach stanowiła ważny element przekazu polityki historycznej, prowadzonej przez komunistów.

Lenin na straży „partyjnego zakonu”

W historii partii bolszewickiej rok 1912 można uznać za jeden z istotniejszych momentów zwrotnych przed rewolucjami 1917 r. W styczniu w Pradze odbyła się VI konferencja Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji, na którą nie zaproszono mienszewików. Przypieczętowała ona rozłam w łonie rosyjskiej socjaldemokracji. Sformowana została nowa partia: SDPRR (bolszewików), a w skład jej najwyższych władz wszedł m.in. Lenin, Józef Stalin, Grigorij Zinowiew, Sergo Ordżonikidze, Jakow Swierdłow i Roman Malinowski, jak się później okazało, będący agentem carskiej Ochrany. 5 maja (22 kwietnia według kalendarza juliańskiego) w Sankt Petersburgu ukazał się pierwszy numer dziennika „Prawda”, stanowiącego legalne narzędzie propagandowego oddziaływania na masy robotnicze. W tym samym roku działanie rozpoczęła IV Duma Państwowa Imperium Rosyjskiego – izba niższa parlamentu, w której zasiadło sześciu deputowanych bolszewickich. Z jednej strony partia zaczęła osiągać wymarzoną przez Lenina zwartość (stając się „partią nowego typu”), z drugiej strony zamykała się na rozszerzanie swoich wpływów w innych środowiskach i skazywała na dalsze, sekciarskie spory ideologiczne z innymi środowiskami robotniczymi, zwłaszcza mienszewikami.

Lenin oraz Zinowiew pozostawali jedynymi członkami najwyższych władz partyjnych, którzy pozostawali na trwałe na emigracji. Przebywający do tej pory w Paryżu Włodzimierz Iljicz wiedział, że w obliczu zmian w działaniu partii kluczową rolę będą odgrywać jej krajowe struktury, stąd też by utrzymać swoją pozycję musiał na nie oddziaływać. Nie mógł jednak wrócić do Rosji, gdyż bezwarunkowo skończyłoby się to dla niego więzieniem. Postanowił więc na stałe przenieść się możliwie blisko Imperium, by móc pozostawać w kontakcie z towarzyszami w kraju.

Wybór padł na Kraków, leżący wówczas blisko granicy austriacko-rosyjskiej i połączony z Sankt Petersburgiem koleją żelazną. W mieście tym znajdowała się trzecia co do wielkości w państwie Habsburgów (po Wiedniu i Pradze) kolonia uchodźców rosyjskich. Szacuje się, że w mieście mieszkało wówczas ok. 12 tys. emigrantów politycznych z Imperium. Większość stanowili oczywiście Polacy, na czele z Józefem Piłsudskim i liderami PPS-Frakcji Rewolucyjnej. Złe stosunki między monarchiami Franciszka Józefa I i Mikołaja II gwarantowały spokój ze strony austriackiej policji politycznej. Nie dziwi więc fakt, że Kraków na swoją emigracyjną siedzibę w latach walki z caratem wybrał zarówno przyszły Marszałek i Naczelnik Państwa, jak i „Wódz Rewolucji”.

Żywot emigranta

Na początku czerwca 1912 r. Lenin w towarzystwie swojej żony Nadieżdy Krupskiej, jej matki oraz rodziny Zinowiewów wyjechał z Paryża do Krakowa. Podróżni dłuższy postój urządzili tylko w Lipsku, a 22 czerwca dotarli na miejsce, zatrzymując się w hotelu „Victoria” przy ul. Zwierzynieckiej. „Czas”, jeden z najważniejszych dzienników galicyjskich, w rubryce „Przyjechali do Krakowa” informował, że w hotelu zatrzymali się nie tylko „Włodzimierzowie Ulianoffowie”, ale także Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Przybysze byli w Krakowie umówieni z Sergiuszem Bagockim, sekretarzem miejscowego Związku Pomocy Więźniom Politycznym. Przybysze wynajęli dwupokojowe mieszkanie z kuchnią na ul. Zwierzynieckiej 218 (dziś ul. Królowej Jadwigi 41).

2 września cała trójka przeprowadziła się do domu na ul. Lubomirskiego 47, w miejscu tym Uljanowowie wraz z matką Nadieżdy mieszkali do końca pobytu w Polsce. Lenin wykorzystywał pobyt w Krakowie do aktywnej działalności partyjnej – przyjeżdżali do niego bolszewiccy deputowani do Dumy Państwowej i inni członkowie partii, on sam wysyłał do Sankt Petersburga swoje artykuły, później publikowane w „Prawdzie” (do wybuchu wojny napisał do partyjnego dziennika 331 tekstów) bądź też w innych czasopismach robotniczych. W mieszkaniu na Lubomirskiego często odbywały się narady kolegium redakcyjnego „Prawdy” bądź posiedzenia Komitetu Centralnego SDPRR(b). Lenin gościł u siebie m.in. Nikołaja Bucharina i Lwa Kamieniewa, wiele korespondował z Maksymem Gorkim. Dużo też czytał, chętnie korzystając z zasobów Biblioteki Jagiellońskiej.

Przywódca bolszewików utrzymywał też pewne kontakty z polskimi środowiskami socjalistycznymi w Krakowie. Pojawił się m.in. na jednym z wieców 1-majowych, organizowanych przez Polską Partię Socjal-Demokratyczną. Wraz z Krupską byli członkami Związku Pomocy Więźniom Politycznym. Iljicz dwukrotnie wygłosił referaty w studenckiej organizacji „Spójnia”, a w kwietniu 1913 r. na Uniwersytecie Ludowym im. Mickiewicza zaprezentował odczyt „Rosja współczesna a ruch robotniczy” (o czym donosił dziennika PPSD „Naprzód”).

Oczywiście, przyszły „Wódz Rewolucji” skupiał się nie tylko na polityce. Chętnie zajmował się aktywnością fizyczną – spacerami, pływaniem czy jazdą na łyżwach – a także kulturalną. Bardzo lubił bawić się z synem Zinowiewów Stiepanem. W liście do matki pisał: „Prawie Rosja! I Żydzi przypominają rosyjskich, i do rosyjskiej granicy 8 wiorst (koleją z granicy ze 2 godziny, z Warszawy, 9 godzin), bose baby w jaskrawych kieckach – zupełnie jak w Rosji!”. Nie nauczył się jednak języka polskiego, z miejscowymi socjalistami rozmawiając po niemiecku, a w kontaktach ze zwykłymi ludźmi używając języka migowego i prostych zwrotów polskich i rosyjskich.

Podhalański urlop rewolucjonisty

Jeszcze w 1912 r. Lenin razem z Sergiuszem Bagockim zaczęli wyprawiać się na coraz dalsze wycieczki po za miasto, trafiając wreszcie w Tatry. Wysokogórski krajobraz tak urzekł rosyjskiego polityka, że postanowił razem z żoną i teściową przenieść się na lato na Podhale. Wybór padł na Biały Dunajec, gdzie Włodzimierz Iljicz i Nadieżda Konstantinowna wynajęli od góralki Teresy Skupień drewniany dom. Mimo zamieszkania na wsi, Lenin mógł nadal być dobrze skomunikowany z Krakowem i Imperium Rosyjskim – na Podhale doprowadzono już kolej, a poczta z Sankt Petersburga przychodziła do Poronina. Lenin codziennie jeździł rowerem do tej sąsiedniej wioski, odbierając listy kierowane do siebie i prenumerowaną prasę. Uljanowowie mieszkali w Białym Dunajcu od maja do października 1913 r. a później od maja do sierpnia 1914 r.

Przywódca SDPRR(b) nadal aktywnie pracował, przyjmował gości i współpracowników, organizował narady KC, myślał nawet o stworzeniu na Podhalu szkoły partyjnej, kształcące kadry rewolucyjne. Równie chętnie jednak uprawiał turystykę wysokogórską, chodząc na szlak m.in. z Bagockim i psem Żulikiem. Zaprzyjaźnił się z Borysem Wigilewem, byłym rewolucjonistą-eserowcem, znawcą przyrody tatrzańskiej. W 1913 r. wszedł na Świnice, Zawrat, Rysy, był w Dolinie Pięciu Stawów, nad Morskim Okiem i na Hali Gąsienicowej.

Lenin w Tatrach w 1914 roku

Podhale, w szczególności Zakopane, było wówczas najmodniejszym miejscem wypoczynku galicyjskich elit. W uzdrowisku chętnie bywali literaci, politycy i działacze społeczni. Jak widać, urok Tatr przyciągnął w to miejsce również rosyjskiego emigranta-rewolucjonistę, który nie raz pewnie bawił też na zawsze modnych Krupówkach.

-
 0

Czytaj także