Walka o władzę na tle masakry. Gierek zastąpił Gomułkę kilka dni po wydarzeniach Grudnia ‘70

Walka o władzę na tle masakry. Gierek zastąpił Gomułkę kilka dni po wydarzeniach Grudnia ‘70

Dodano: 1
Ciało Zbigniewa Godlewskiego niesione na drzwiach
Ciało Zbigniewa Godlewskiego niesione na drzwiach / Źródło: Twitter / @DziejeSejmu / Edmund Pepliński / domena publiczna
20 grudnia 1970 roku Władysław Gomułka, dotychczasowy pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, ustąpił ze stanowiska. Po czternastu latach władzy zastąpiony został przez Edwarda Gierka. Jak wyglądała walka o władzę w PRL na tle masakry Grudnia ‘70?

W latach 1943-1948 Władysław Gomułka był już pierwszym sekretarzem KC PPR, jednak władzę nad państwem zyskał dopiero w roku 1956. Gomułka stopniowo zaostrzał kurs Polski Ludowej. Propagandzie partyjnej nakazał milczenie w sprawie Katynia, prowadził też walkę z Kościołem katolickim – zakazał nauczania religii w szkołach, biskupi nie mieli pozwolenia na wyjazd z kraju; rozkazał „aresztować” wędrujący wówczas po Polsce obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.

Jego pozycja mocno osłabła po wydarzeniach marcowych 1968 roku, jednak dwa lata później doprowadził do swojego największego sukcesu w polityce zagranicznej: 7 grudnia 1970 roku Polska Rzeczpospolita Ludowa podpisała układ z RFN, w którym Republika Federalna Niemiec uznawała zachodnią granicę PRL na Odrze i Nysie.

Być może zachwycony swoim zwycięstwem, jednocześnie obserwując od 1968 roku wyraźny brak poprawy stopy życiowej obywateli, towarzysz „Wiesław” kontynuował realizację ograniczonej reformy gospodarczej, czego skutkiem była podwyżka cen. Lista towarów, które podrożały opublikowana została 13 grudnia w niedzielnym wydaniu „Trybuny Ludu” – było to między innymi mięso (17-19% podwyżki), smalec (33%) i kawa zbożowa (92%).

Upadek Władysława Gomułki wiązał się więc bezpośrednio z wydarzeniami grudniowymi, chociaż w partii już od jakiegoś czasu patrzono na pierwszego sekretarza nieprzychylnym okiem. Dlatego, kiedy 14 grudnia do Warszawy doszła wiadomość o protestach robotniczych w Gdańsku, rozpoczęła się w łonie partii zakulisowa gra o najwyższe stanowiska w państwie.

Moczar kontra Moskwa

Na wieść o wyjściu robotników na ulice Gomułka zareagował zaskoczeniem. Odbywały się wówczas obrady plenarne Komitetu Centralnego PZPR, które – zazwyczaj hałaśliwe – przeprowadzane były w atmosferze niecodziennego poruszenia i wyczekującej ciszy. Pierwszy sekretarz od początku chciał przeciwstawić się rozruchom – w czasie wieczornych, nieoficjalnych obrad w mniejszym gronie wydał ustne pozwolenie na użycie broni wobec protestujących. Nie zadzwonił na Kreml, co odebrano jako niesubordynację.

Jego sytuację pogorszyły następne dni. We wtorek, 15 grudnia, protestujący podpalili budynek wojewódzkiego KW PZPR w Gdańsku. Wojsko, zgodnie z przekazanym rozkazem, otworzyło ogień do tłumów, raniąc wiele osób. Towarzysze partyjni w Warszawie izolowali się stopniowo od Gomułki, nie chcąc być świadkami jego furii; napadów wściekłości I sekretarza bali się wszyscy.

Tymczasem do działania przystąpiła Moskwa. Aleksij Kosygin, radziecki premier i jeden z najbliższych współpracowników Leonida Breżniewa, spotkał się następnego dnia z wicepremierem Piotrem Jaroszewiczem i wyraził zaniepokojenie strajkami. Dał do zrozumienia Jaroszewiczowi, że Kreml żąda zmiany kierownictwa. Gomułka miał być zastąpiony Edwardem Gierkiem, ze szczególnym zastrzeżeniem, by do władzy nie dopuścić Moczara.

Rzeczywiście, Mieczysław Moczar na czele „partyzantów”, swojej partyjnej frakcji, od momentu rozpoczęcia protestów starał się utworzyć alternatywne stanowiska dowodzenia. Niezbyt lubiany przez Moskwę, został uciszony przez KGB, które groziło mu ujawnieniem kompromitujących dowodów z czasów jego partyzanckiej działalności. Moczar zrezygnował więc z walki o stanowisko pierwszego sekretarza.

Sytuacja na Wybrzeżu pogarszała się z godziny na godzinę. Strajki objęły Gdynię, dochodziło do ulicznych demonstracji w Słupsku i Elblągu. Walki frakcji doprowadziły do podjęcia kilku sprzecznych decyzji naraz: Zenon Kliszko, najbliższy współpracownik Gomułki, wydał rozkaz zablokowania przez milicję i wojsko Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni oraz ulic do niej prowadzących, nakazał też wstrzymanie pracy w zakładzie.

-
 1

Czytaj także