Tajemnicza śmierć kochanki polskiego króla. Zmarła tragicznie w wieku trzydziestu lat

Tajemnicza śmierć kochanki polskiego króla. Zmarła tragicznie w wieku trzydziestu lat

Dodano: 
Portret Augusta II Mocnego
Portret Augusta II Mocnego / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
August II Mocny nie sprawdził się w Polsce jako król. Zasłynął jednak z wielkiej liczby kochanek i nieślubnych dzieci. Ostatnią z nich spotkała tragiczna i zagadkowa śmierć.

Spośród licznych metres króla Polski, Augusta II Mocnego, największą uwagę skupiała dotychczas hrabina Cosel, której smutny los i pięćdziesięcioletnia niewola w twierdzy Stolpen zainspirowały między innymi Józefa Ignacego Kraszewskiego. Okazuje się jednak, że ostatnią faworytę polskiego władcy spotkał jeszcze straszniejszy los.

Biografowie elektora Saksonii i władcy Polski Augusta II Mocnego nie poświęcali dotychczas wiele uwagi losom jego dwóch ostatnich metres: Erdmuty Zofii von Dieskau oraz Krystyny Edmundy von Osterhausen. Ograniczali się oni z reguły do powtarzania informacji uzyskanych w pisanym plotkarskim stylem dziele Karla Ludwiga von Pöllnitza La Saxe Galante, w którym druga z wymienionych panien występowała błędnie pod imieniem Henrietta.

Zgodnie z informacją niemieckiego kronikarza, panna von Osterhausen po rozstaniu z królem miała poślubić królewskiego szambelana Stanisławskiego. Na tym kończy on historię królewskiej kochanki, jak się okazuje pomijając niezwykle istotne i jakże drastyczne szczegóły na temat jej tragicznego zgonu.

W królewskiej alkowie

Ostatnia królewska metresa, Krystyna Edmunda von Osterhausen, była najprawdopodobniej rówieśnicą syna Augusta II, królewicza Fryderyka Augusta (późniejszego Augusta III). Wiadomo, że przebywała na dworze elektora Saksonii w Dreźnie już w 1718, kiedy król nawiązał romantyczną relację z jej przyjaciółką, Erdmutą Zofią von Dieskau.

Zgodnie z relacją La Saxe Galante, panna Dieskau okazała się całkowicie pozbawiona osobowości i szybko znudziła starzejącego się władcę, a wtedy jej miejsce zajęła równie urodziwa panna Osterhausen. Krystyna Edmunda pochodziła ze starej rodziny szlacheckiej, zamieszkującej niegdyś Turyngię, a następnie Saksonię. Córka pułkownika von Osterhausen i Ewy Magdaleny von Metsch (której ojciec Bernard Adolf był właścicielem majątku Gersdorf) ujęła monarchę swoją samodzielnością i zdolnością do błyskotliwej konwersacji, a jednocześnie grzecznością i skromnością.

Krystyna Edmunda von Osterhausen po raz pierwszy wystąpiła oficjalnie w roli metresy królewskiej we wrześniu 1719 na weselu królewskiego syna Fryderyka Augusta z arcyksiężniczką austriacką Marią Józefą Habsburżanką. Trwające przez cały miesiąc uroczystości pochłaniały coraz większą uwagę króla Augusta II, który chcąc pokazać swoją potęgę i zadowolić syna, wydał na rozliczne festyny cztery miliony talarów.

Jednocześnie zaczął on okazywać coraz mniejsze zainteresowanie swojej nowej ukochanej, a w grudniu na rok opuścił Drezno. W trosce o swoją pozycję na dworze Krystyna Edmunda postanowiła zabiegać o względy synowej króla Marii Józefy, która jednak nie miała ochoty nawiązywać bliżej relacji z partnerką teścia.

Znając niechęć katolickiej arcyksiężniczki do protestantów, panna Osterhausen zmieniła więc swoje wyznanie. Nawrócenie pomogło Krystynie zdobyć uznanie Marii Józefy, ale nie zdołało przywrócić jej miejsca w alkowie Augusta II. Najprawdopodobniej na początku 1721 król rozstał się z Osterhausen.

Noclegi w klasztorze

Za namową swojej nowej przyjaciółki, arcyksiężniczki Marii Józefy, po rozstaniu z polskim monarchą Krystyna Edmunda postanowiła udać się do klasztoru. Na początku 1723 wyjechała w tym celu do Pragi, jednak pierwsze kilka miesięcy spędziła tam wyłącznie na zabawach.

W końcu zdecydowała się wstąpić do zakonu urszulanek na Nowym Mieście, jednak jak donosi Pöllnitz tam tylko sypiała, a dzień na uciechach i plejzyrach trawiła. Pod koniec roku panna Osterhausen zakończyła swoją wątpliwej wartości pokutę i przeprowadziła się do domu hrabiny von Colowrath, która przyjęła była królewską metresę z ogromną życzliwością.

-
 0

Czytaj także