Polka, która próbowała podbić przedwojenne Hollywood. Jej amerykański sen szybko się skończył

Polka, która próbowała podbić przedwojenne Hollywood. Jej amerykański sen szybko się skończył

Dodano: 
Janina Smolińska na sytuacyjnej fotografii dla amerykańskiej prasy
Janina Smolińska na sytuacyjnej fotografii dla amerykańskiej prasy / Źródło: NAC / domena publiczna
Niewielu jest Polaków, którzy osiągnęli ogromne sukcesy w Hollywood. W dwudziestoleciu międzywojennym było ich kilku. Historia Janiny Smolińskiej, która próbowała wtedy zawojować wytwórnie filmowe Los Angeles, pokazuje przy tym, że amerykański sen może zakończyć się równie prędko, jak zacząć.

Aktorka, tancerka, nieoficjalna Miss Polonia i korespondentka zagraniczna magazynu „Kino” – w latach 20. i 30. XX wieku Janina Smolińska była w Polsce uważana za międzynarodową gwiazdę wielkiego formatu. Dziennikarze walczyli o możliwość przeprowadzenia z nią wywiadu, a o jej skomplikowanych małżeńskich perypetiach rozpisywała się amerykańska prasa bulwarowa.

Dzisiaj aktorka ta jest postacią całkowicie zapomnianą. Na szczęście prasa sensacyjna z okresu dwudziestolecia międzywojennego pozwala nam częściowo zrekonstruować jej złożony życiorys.

Janina Smolińska na scenach Moskwy i Paryża

Janina Smolińska przyszła na świat w Połocku (obecnie Białoruś) na terenie zaboru rosyjskiego jako córka Edwarda Smolińskiego i Wandy z Rutkowskich. Źródła nie są do końca zgodne w kwestii jej daty urodzenia. Z listy pasażerów transatlantyku z portu Cherbourg do Nowego Jorku w 1928 r. wynika, że w chwili przybycia do Stanów aktorka miała 31 lat.

Akt jej ślubu z 1931 r. stwierdza z kolei, że urodziła się w 1899 r., czyli dwa lata później niż sugeruje to karta pokładowa. Być może wzorem innych hollywoodzkich piękności Janina trochę się odmładzała.

Kiedy miała czternaście lat, rodzice wyjechali z nią w głąb Rosji. Jako że od wczesnego dzieciństwa fascynowała się teatrem i tańcem, państwo Smolińscy zapisali ją do szkoły baletowej działającej przy operze moskiewskiej.

W wywiadzie dla „Kina”, w którym aktorka opowiadała o swojej młodości, nie padła wprawdzie nazwa tej instytucji, ale z całą pewnością musiał to być słynny Teatr Bolszoj, który od wielu lat patronował Moskiewskiej Akademii Choreografii. W tym czasie Akademii przewodził wybitny baletmistrz i choreograf Wasilij Tikhomirov. Dyrektor ten uczył tańca w sposób bardzo klasyczny, unikając wkradającego się do sztuki baletowej nowatorstwa.

Smolińska okazała się pilną uczennicą i szybko stała jedną z głównych tancerek w zespole. Wkrótce potem wraz z grupą taneczną wyruszyła w światowe tournée. Przez cztery lata młode dziewczęta podróżowały przez centrum Rosji, Syberię, Mandżurię, Japonię, Turcję, Bułgarię, Rumunię i Czechosłowację. W 1918 r. Janina dowiedziała się o odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Stęskniona za ojczyzną tancerka porzuciła szkołę baletową i postanowiła wrócić do odrodzonego kraju.

W Polsce Janina Smolińska spróbowała swoich sił w aktorstwie. Wiadomo, że w 1922 r. wystąpiła w niemym filmie Za trzy spojrzenia produkcji wytwórni Estefilm Katowice, zaś w 1923 r. w Od kobiety do kobiety, w którym główną rolę grał amant przedwojennego kina – Józef Węgrzyn. Mając wciąż w pamięci sale pełne ludzi oglądających jej występy taneczne, Janina Smolińska liczyła na to, że w krótkim czasie stanie się gwiazdą filmową.

Na wielką karierę w Polsce nie miała jednak większych szans. „Grałam w kilku filmach polskich, ale wyniki pracy były tak znikome, że liczyć się z nią nie należy” – wspominała ten epizod z życia na łamach „Kina” w 1932 r.

W 1923 lub 1924 r. wyjechała więc do Paryża, gdzie postanowiła wrócić do korzeni i zatrudnić się jako tancerka. Nabyte w prestiżowej Moskiewskiej Akademii Choreografii umiejętności sprawiły, że po kilku miesiącach spędzonych w teatrze „Palace” stała się jedną z głównych gwiazd Folies Bergère, kultowej paryskiej sali koncertowej.

W 1925 r. wystąpiła jako Le Chianti u boku francuskiej aktorki Suzy Béryl w rewii Un Soir de Folie ([Noc szaleństwa]). Smolińska nie bała się wyzwań i scenicznych występów półnago przed ogromną widownią. Zapewne to właśnie w Folies Bergère odkryła, jak wiele mogła zyskać na swojej urodzie. Ten atut pomógł jej w zrealizowaniu kolejnego marzenia – kariery w Hollywood.

Janina Smolińska u bram Hollwood

W 1927 r. Janina Smolińska wzięła udział w wyborach „La belle de Deauville”, w których nagrodą miała być główna rola w filmie o tym samym tytule w reżyserii Henriego Diamanta-Bergera. Z kolei pod koniec maja 1928 r. uczestniczyła w konkursie piękności aktorek filmowych w Brukseli.

Wyróżniała się na tle innych kandydatek niebanalną urodą i obu przypadkach wygrała (w Belgii pokonała trzysta innych kobiet z całego świata), dzięki czemu otrzymała tytuł nieoficjalnej polskiej Miss Polonia. Tak opisywał ją cztery lata później dziennikarz „Kina”:

Uroda – niezwykle oryginalna i frapująca, chwilami nawet niepokojąca. Heban włosów, głęboko osadzone, żywe i pełne niesamowitego blasku oczy i uśmiech… dziecka. Cocktail. Dziwne połączenie wampira i dziecka.

23 listopada 1928 r. Janina Smolińska po ośmiodniowej podróży przybyła z Francji do USA, aby wziąć udział w wyborach Miss Universe w Galveston w Teksasie. Nie odniosła tam większego sukcesu, otrzymała za to ofertę zagrania w kilku hollywoodzkich filmach wytwórni First National Pictures oraz Metro-Goldwyn-Mayer. Już po kilku miesiącach trafiła na plan Płomiennej piosenki w reżyserii Alana Croslanda.

 0

Czytaj także