Jadwidze Staniszkis SPATiF kojarzył się z więzieniem. „Podobne hierarchie i specyficzny język”

Jadwidze Staniszkis SPATiF kojarzył się z więzieniem. „Podobne hierarchie i specyficzny język”

Dodano: 
Jadwiga Staniszkis
Jadwiga Staniszkis Źródło: Wprost
Kultura ma swoje miejsca. Nie tylko formalne, takie jak teatry, muzea czy sale koncertowe – również, a może przede wszystkim, nieformalne, które stwarzają okazję do spotkań jej twórców, rozmów, balang itp. A przede wszystkim do wymiany myśli w swobodnych warunkach. Warszawa miała takie dwa, szczególnie ważne, miejsca: Klub Aktora SPATiF przy Alejach Jerozolimskich i Dom Pracy Twórczej ZLP w Oborach koło Konstancina Jeziornej. Oba rozkwitały w latach 60. i 70., a później powoli traciły na znaczeniu.

W dwóch dekadach poprzedzających stan wojenny kultura kwitła mimo wszystkich PRL-owskich obostrzeń i szykan. A kwitła w jakimś stopniu też dlatego, że były miejsca spotkań, w których ludzie czuli się swobodnie, choć przecież dobrze wiedzieli, że są i w nich inwigilowani przez agentów służby bezpieczeństwa i jej tajnych współpracowników. Ale to poczucie swobody było im potrzebne do życia, mimo że częściowo była to swoboda, którą odgrywali przed sobą. To dlatego książka Aleksandry Szarłat nosi podtytuł „Upajający pozór wolności”.

Ten oraz wiele innych materiałów przeczytasz w 37/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także