Piekielny bój w majowym słońcu

Piekielny bój w majowym słońcu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pod Monte Cassino musiały sprawnie współpracować wojska ponad 20 różnych narodowości. Na podstawie tamtych doświadczeń tworzono procedury operacyjne NATO – mówi Peter Caddick-Adams, autor monografii „Monte Cassino. Dziesięć armii, jedno zwycięstwo”.

Co skłoniło pana do pochylenia się nad już obszernie opracowanym tematem bitwy pod Monte Cassino?

Kiedy czytałem o Monte Cassino, uderzyło mnie, jak bardzo tamta operacja jest podobna do prowadzonych współcześnie w Bośni, Iraku czy Afganistanie. Jako żołnierz, w tym momencie rezerwy, a jednocześnie wykładowca Brytyjskiej Akademii Obrony staram się wyciągać z historii wojskowości wnioski, które mogą być istotne dla czasów współczesnych. Monte Cassino to unikatowy przykład, kiedy wojska wielu różnych narodowości miały wspólny cel i musiały sprawnie współpracować. Takiej liczby narodowości nie było ani w Normandii, ani na wschodnim froncie, ani na Pacyfiku. Rodziło to wiele trudności w dowodzeniu, kontrolowaniu i zarządzaniu taką masą zróżnicowanych jednostek. Doszedłem do wniosku, że właśnie kampania włoska, której symbolem stało się Monte Cassino, jest najbardziej zbliżona do działań koalicyjnych, jakie obserwowaliśmy współcześnie na Bałkanach czy w Iraku.

Czy analiza błędów, które popełniono podczas kampanii włoskiej, może się dziś przyczynić do zwiększenia skuteczności działań koalicyjnych?

Więcej możesz przeczytać w 20/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także