Łupy zwycięzców

Łupy zwycięzców

Dodano:   /  Zmieniono: 
Alianckie armie plądrowały pokonane Niemcy metodycznie i bez litości, żeby odkuć się na wojnie.

Ten dzień Leonid Goryczew, czerwonoarmista z Mińska, musiał zaliczyć do udanych. Jako jeden z pierwszych żołnierzy wspiął się na dach Reichstagu i pomagał zatknąć tam czerwoną flagę, zwiastującą zwycięstwo nad III Rzeszą. Historyczny moment uwieczniał nadworny fotograf Armii Czerwonej, Jewgienij Chałdej, który i tak musiał potem dla celów propagandowych wyretuszować całe zdjęcie. Poza dodaniem większej ilości dymu, wstawieniem innej flagi i innego wieszającego ją żołnierza Chałdej musiał jeszcze wymazać zegarek z nadgarstka Lońki Goryczewa. Oficjalnie nie było nic złego w noszeniu zegarków przez żołnierzy sowieckich. Tyle że na drugiej ręce Goryczew też miał zegarek, co czujni towarzysze z wydziału propagandy armii uznali za zbyt jaskrawy dowód na to, że wyzwoliciele zachowują się w istocie jak każda zwycięska armia w historii i rabują Niemcy na potęgę.

Więcej możesz przeczytać w 19/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także