Boże Narodzenie przed wiekami: Posłowie nie mieli świątecznych ferii, a Wigilia nie była tak wystawna

Boże Narodzenie przed wiekami: Posłowie nie mieli świątecznych ferii, a Wigilia nie była tak wystawna

Dodano: 
Boże Narodzenie. Fragment świątecznej pocztówki z 1925 roku
Boże Narodzenie. Fragment świątecznej pocztówki z 1925 roku Źródło: Polona / domena publiczna
– Potężne jarmarki świąteczne, które organizowane były przez ogromne metropolie handlowe średniowiecznej Europy, nie były niczym innym jak współczesnym szaleństwem zakupowym – mówi dr Sebastian Adamkiewicz. Historyk z Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi w świątecznej rozmowie z „Wprost” opowiedział, jak obchody Bożego Narodzenia zmieniały się przez wieki i czym święta były dla naszych przodków.

Maciej Zaremba: Kiedy obchody Bożego Narodzenia trafiły do Polski? Czy od razu po chrzcie Mieszka I święta te były już obchodzone?

Dr Sebastian Adamkiewicz: W momencie w którym chrześcijaństwo pojawiło się na ziemiach polskich, Boże Narodzenie było już świętem trwale wpisanym w kalendarz kościelny. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie było tak zawsze. W pierwszych wiekach Kościoła dużo istotniejszym faktem niż samo narodzenie Chrystusa była jego śmierć i – jak wierzyli chrześcijanie – jego zmartwychwstanie. Jest to zresztą z punktu widzenia chrześcijaństwa zupełnie zrozumiałe. Boże Narodzenie było więc jednym ze świąt, ale wcale nie najistotniejszym. Nawet słynny uliczny spór o wyższości Wielkanocy nad Świętami Bożego Narodzenia (lub odwrotnie) jest dość nowy i wynika z mało religijnych przesłanek.

To, co prawda rosnące, ale ciągle nie tak duże jak dziś znaczenie Bożego Narodzenia dostrzegamy w źródłach. O ile Wielkanoc jest w nich widoczna – nawet w formie dość makabrycznego wspomnienia o karze wybijania zębów jaką Bolesław Chrobry nakładać miał na nieprzestrzegających wielkopostnej ascezy – o tyle grudniowe święto w nich nie istnieje.

To kiedy w Polsce zaczęto powszechnie obchodzić Boże Narodzenie?

Z pewnością jego znaczenie wzrastało wraz z ugruntowaniem się chrześcijaństwa. Pamiętać należy, że w czasach pierwszych Piastów nie każdy mieszkaniec ziem podporządkowanych Mieszkowi i jego potomkom zdawał sobie sprawę z tego, że jego władca włączony jest do chrześcijańskiej rodziny. Kulty pogańskie miały się dobrze.

Początki realnego, szerszego oddziaływania chrześcijaństwa to dopiero wiek XII-XIII. Dużą rolę odgrywa w tym fundowanie miast na prawie niemieckim i sprowadzanie osadników, którzy wraz z sobą sprowadzali szereg zwyczajów ugruntowanych już w Zachodniej Europie, a wśród nich kult św. Mikołaja, Trzech Króli oraz całej komercyjnej strony Bożego Narodzenia w postaci jarmarków.

Inna rzecz, że w tym samym czasie na prowincji kultywowano po prostu obyczaje związane z zimowym przesileniem, w które potem wpisało się Boże Narodzenie.

Właśnie, Boże Narodzenie nieprzypadkowo przypada na czas przesilenia zimowego, święta ważnego także dla pogan. Czy dzięki zbiegowi tych okoliczności naszym przodkom łatwiej było przyjąć nowe święto?

Tradycje świąteczne zawsze mieszają się z odbiorem natury. Wpisane są w obserwację świata, opowiadając treść religijną poprzez to co dzieje się w przyrodzie. Nie chciałbym więc mówić o łatwiejszej adaptacji. Zresztą sądzę, że nurty religijne i pogańskie wędrowały i wędrują ze sobą równolegle, czasem się mieszając a czasem nie.

To co z pewnością było łatwiejsze to wyjaśnianie treści religijnych z odwołaniem się do dotychczasowej symboliki czy treści wierzeń. Było to o tyle łatwiejsze, że zakres tworzonych przez ludzi symboli jest ograniczony, stąd też w wielu kulturach nieintencjonalnie się mogą się powielać.

Jednak niektóre pogańskie tradycje uległy adaptacji do nowego święta.

Z pewnością ucztowanie, choć to zwyczaj nie tyle pogański co po prostu ludzki. Jeśli zaś mówimy o uczcie to pewnie wolne miejsce przy stole w czasie Wigilii. Pierwotnie miało chyba nieco inne znaczenie. Dziś manifestujemy nim otwartość na innych, oczekiwanie tego zbłąkanego gościa, w okresie pogańskim, a i pewnie jeszcze w kolejnych wiekach uważano raczej że jest to miejsce dla przodków. Nie dotyczyło to zresztą tylko świąt zimowych. To zostawienie miejsca lub dodatkowe miejsce pojawia się przy okazji różnych świąt.