Awanturnice, mężobójczynie, bohaterki. Kresowe wilczyce w szlacheckiej Rzeczypospolitej

Awanturnice, mężobójczynie, bohaterki. Kresowe wilczyce w szlacheckiej Rzeczypospolitej

Dodano: 
Anna Dorota Chrzanowska na zamku w Trembowli, obraz Leopolda Löfflera
Anna Dorota Chrzanowska na zamku w Trembowli, obraz Leopolda Löfflera / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Kobiety w męskim świecie nigdy nie miały łatwo. W nowożytnej Rzeczypospolitej idealna białogłowa miała być cicha, pokorna, pracowita, posłuszna mężowi i pobożna. Ówczesne prawo ograniczało szlachciankom nawet dysponowanie własnym majątkiem, a do decydowania o własnym losie potrzebowały one zgody męskiego opiekuna. Czy wszystkie kobiety godziły się na takie traktowanie? Zdecydowanie nie!

Społeczeństwo Rzeczypospolitej doby nowożytnej było na wskroś patriarchalne, a kobiety traktowane były jako podrzędne pod względem kulturowym oraz prawnym. Ten stan rzeczy, tradycyjny dla europejskiego kręgu kulturowego, utrwalany był zarówno przez kaznodziejów, jak i przez świeckich pisarzy i panegirystów.

Kobiety w nowożytnej Rzeczpospolitej

Także wśród szlachty niewiasty portretowano jako z natury głupsze od mężczyzn, niemoralne, swawolne, zalotne, perfidne oraz pozbawione umiarkowania. W ówczesnej literaturze toczono nawet dysputy na temat tego, czy kobieta jest w pełni człowiekiem! Z drugiej jednak strony w czasach staropolskich wyjątkową czcią otaczano Matkę Boską. Według niektórych badaczy kult maryjny wpłynął pozytywnie na postrzeganie wszystkich kobiet.

Katalog negatywnych cech szedł w parze z wygórowanymi oczekiwaniami, jakie wysuwali wobec niewiast ówcześni pisarze. Cechami idealnej żony miały być między innymi: miły charakter, roztropność, pracowitość i oszczędność.

W Rzeczypospolitej Obojga Narodów kobiety były upośledzone również pod względem prawnym. Kobieta nie mogła osobiście stawać przed sądem bez męskiego zastępcy prawnego, co uzasadniano „ułomnością płci”. Przez całe życie musiały liczyć się z męską kuratelą, zaś dopiero po śmierci małżonka mogły dysponować własnym majątkiem.

Często zdarzało się jednak, że jeszcze za życia mężów, szlachcianki zmuszone były wziąć na siebie ciężar gospodarowania rodzinnymi dobrami. W burzliwych czasach wojen i politycznych zawirowań, kiedy szlachcice-mężczyźni walczyli na polach bitew bądź obradowali na sejmach i sejmikach, to kobiety administrowały folwarkami i odpowiadały za pomnażanie majątków, ale i nie tylko…

Teofilia Chmielecka: Wojewodzina walcząca z Tatarami

O młodości Teofili Chmieleckiej z Chocimirowskich nie wiemy nic. W źródłach pojawia się już jako żona Stefana Chmieleckiego. Chmielecki był wybitnym żołnierzem i dowódcą wyspecjalizowanym w działaniach nieregularnych. Miał za zadanie zwalczać najazdy tatarskie na południowo-wschodnie kresy I Rzeczypospolitej i odnosił na tym polu znaczne sukcesy, bowiem często odbijał więźniów wziętych w jasyr.

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także