Archeolodzy odkopali kilkusetletnią drewnianą drogę. Całą zeskanowali z dokładnością do 1 mm

Archeolodzy odkopali kilkusetletnią drewnianą drogę. Całą zeskanowali z dokładnością do 1 mm

Dodano: 
Skaning laserowy drewnianego traktu z XVII wieku w Jarosławiu
Skaning laserowy drewnianego traktu z XVII wieku w Jarosławiu / Źródło: YouTube / BIMfaktoria
– To jeden z najdłuższych drewnianych traktów, jakie udało się do tej pory odkryć naukowcom na obecnych terenach Polski – twierdzi archeolog Katarzyna Oleszek, która przebadała i zeskanowała laserowo w centrum Jarosławia XVIII-wieczną drogę o długości 30 m.

Pozostałości drogi odkryto w lutym przy ul. Grunwaldzkiej w centrum Jarosławia na trasie, która prowadziła kilkaset lat temu do bramy miejskiej wiodącej w kierunku do Krakowa i Rzeszowa.

– Do tej pory udało się nam odsłonić drewniany trakt na długości 30 m. Jednak wiemy, że był on z całą pewnością dłuższy o kolejne kilkadziesiąt metrów, bo w czasie nadzorów archeologicznych napotykam się na kolejne jej fragmenty – powiedziała Nauce w Polsce archeolog Katarzyna Oleszek, która kierowała pracami, które poprzedzały wymianę nawierzchni i przyłączy kanalizacyjnych.

Jednym z najdłuższych tras tego typu w Polsce

W jej ocenie odkryty niedawno trakt o długości 30 metrów jest jednym z najdłuższych tras tego typu, znalezionych do tej pory na terenie Polski. Jak opisuje Oleszek, miał ok. 3 m szerokości, co oznacza, że była to „droga jednokierunkowa”, na której dwa wozy nie mogłyby się wyminąć. Całość została zeskanowana laserowo. Wykonano też animację, która jest dostępna dla każdego zainteresowanego.

– Dzięki zastosowaniu tej technologii zadokumentowaliśmy ten zabytek z dokładnością co do jednego milimetra – podkreśla badaczka.

Jak mówi Oleszek, na drodze nie widać śladów po kopytach czy po wozach, które po niej jeździły, co oznacza, że wykorzystane drewno do jej budowy – zapewne dębowe – było bardzo wytrzymałe. Dodatkowo – co wynika z badań – w kilku miejscach widoczne są ślady po naprawach, co świadczy o regularnych „robotach drogowych”.

Trakt składał się z konstrukcji nośnej w postaci trzech drewnianych legarów ułożonych poprzecznie w stosunku do położnych na nich belek. Belki połączone były z pomocą kołków.

Włodarze miasta mogli pozwolić sobie na kosztowną drogę pewnie dlatego, że w XVII w. Odbywał się tam jeden z większych w Europie jarmarków, na którym handlowano suknem, skórami czy winem. „Wówczas przybywało do Jarosławia nawet 30 tys. osób” – podkreśla Oleszek. – Trakt miał służyć ok. 100 lat, a potem nad nim położono bruk – dodaje.

Droga będzie wyeksponowana

Archeolog zapytana o dalsze losy drogi powiedziała, że tylko część z niej przekazano do konserwacji. W najbliższych miesiącach ma być wyeksponowana w centralnej części Jarosławia – wynika z przekazanych przez nią informacji.

Oleszek mówi, że Jarosław kilkaset lat temu znajdował się na trasie 400 kilometrowego traktu wiodącego z Bielska Białej do Lwowa. Był on wybudowany przez habsburską Austrię. Tylko na terenie miasta droga była drewniana, poza nim – gruntowa.

Po usunięciu drewna okazało się, że pod drewnianym traktem znajdowała się jeszcze starsza droga utwardzana, która zapewne istniała w tym miejscu od lokacji miasta w XIV w.

– O jej długiej chronologii świadczy miąższość, która sięga około jednego metra – podkreśla Oleszek. W jej obrębie archeolodzy odkryli monety, fragmenty podeszw i gwoździe. Zabytki trafią do Muzeum w Jarosławiu.

Czytaj też:
Niezwykłe odkrycie polskich archeologów. Nad Nilem odkopali ruiny średniowiecznej katedry

 0

Czytaj także