Czarno-biały film z 13 grudnia. „Nie dopatrywałem się żadnej demoniczności w łysym facecie w mundurze i ciemnych okularach”

Czarno-biały film z 13 grudnia. „Nie dopatrywałem się żadnej demoniczności w łysym facecie w mundurze i ciemnych okularach”

Dodano: 
Gen. Wojciech Jaruzelski ogłasza wprowadzenie stanu wojennego (fot. MICHAL FLUDRA / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Przyszedł jednak czas, że czarno-biały film naszych grudniów z początków lat 80. stał się jeszcze bardziej czarno-biały. Miałem sześć lat. Była niedziela. Obudziłem się rano i poszedłem do łóżka mojej mamy, budząc ją i mówiąc, że musimy natychmiast zrobić próbę kolęd, ponieważ już za chwilę będzie Boże Narodzenie.

Całe życie uwielbiałem robić wszelkiego rodzaju próby. Ćwiczyłem te kolędy z babcią, która akompaniowała mi na fortepianie, ale widać nie oszczędzałem też innych członków rodziny. Mama była wtedy w ciąży z moim bratem Adasiem i obudzona tak brutalnie, całe życie niechętna próbom, chciała sobie jeszcze pospać, więc powiedziała do taty:

– Staszek, włącz mu „Teleranek”.

Ojciec wcisnął więc guzik naszego czarno-białego telewizora Orion, niech się już powoli nagrzewa, a sam poszedł do kuchni robić grzanki i jajecznicę. Był wtedy o trzynaście lat młodszy, niż ja obecnie. Kiedy telewizor się nagrzał, na jego ekranie pojawiły się śniegi, pasy, kropki, słowem – mroźne grudniowe zakłócenia.

Artykuł został opublikowany w 50/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także