„Większy niż król ten książę”. Królewski bratanek w walce o Polskę u boku Napoleona

„Większy niż król ten książę”. Królewski bratanek w walce o Polskę u boku Napoleona

Dodano: 

W 1811 roku Józef Poniatowski miał odradzać Napoleonowi podjęcie kampanii przeciwko Rosji. Ostateczni w pochodzie Wielkiej Armii na wschód dowodził 5. korpusem polskim. Pod swoją komendą miał jednak tylko część polskich pułków. Walczył pod Smoleńskiem i Borodino, a podczas odwrotu został kontuzjowany, przez co zdecydował się wówczas na oddanie dowództwa generałowi Józefowi Zajączkowi. Sam, po przeprawie przez Berezynę, udał się do Warszawy. W pierwszych miesiącach 1813 roku, mimo postępującej ofensywy sił cara Aleksandra, zasłużył się szybkim odtworzeniem wojsk Księstwa Warszawskiego. Jego zamiarem było przedłużenie politycznego bytu stworzonego przez cesarza Francuzów. Wycofał się do Krakowa. Mimo presji ze strony Rosjan, książę do końca pozostał wierny Bonapartemu.

Poniatowski przeprowadził dowodzony przez siebie korpus przez Czechy do Saksonii, gdzie połączył się z Wielką Armią i wziął udział w kampanii przeciwko koalicji antyfrancuskiej (Rosja, Austria, Prusy, Szwecja). 16 października 1813 roku, pierwszego dnia „bitwy narodów” pod Lipskiem, pięćdziesięcioletni dowódca otrzymał godność marszałka Cesarstwa. Nominację zawdzięczał osobistej odwadze, wierności, talentom wojskowym oraz… protekcji Murata.

Józef Poniatowski: śmierć i ocena

19 października 1813 roku, w ostatnim dniu decydującego dla losów Napoleona i kontynentu starcia, ranny książę utonął podczas próby przedostania się na drugi brzeg rzeki Elstery. Jak wyglądały ostatnie godziny życia królewskiego bratanka?

„Chwilami tracił już przytomność, ale dosiadł nowego konia i jadąc wzdłuż brzegu Elstery szukał możliwości przeprawy. […] Książę widząc nadbiegających żołnierzy nieprzyjacielskich skoczył w mętne, wezbrane wody rzeki. Wynurzył się jeszcze wśród płynących szczątków taboru desek, kłód i trupów, ale ponownie tracąc przytomność, a może otrzymawszy nową, śmiertelną ranę, już osiągając drugi, zbawczy brzeg ześlizgnął się z konia w nurty rzeki. Skoczył mu na ratunek jeden z oficerów jego sztabu – kapitan francuski Hipolit Blechamps, ale i on znalazł śmierć w Elsterze. […] W rzeczywistości Poniatowski szedł ku śmierci przez świadomy wybór najlepszej w jego mniemaniu służby dla ojczyzny, a wielkość i znaczenie zmagań pod murami Lipska nadały jego decyzjom i śmierci szczególne wymiary”. ~ Jerzy Skowronek, Książę Józef Poniatowski.

Napoleon Bonaparte stwierdził, że głównodowodzący armii Księstwa Warszawskiego „zginął zaszczytnie po oddaniu mi wielkich usług, dla których mianowałem go marszałkiem Francji”.

Zwłoki „polskiego Bayarda” w honorowej asyście wojskowej przewieziono w 1814 roku do ojczyzny. Ciało zostało złożone w warszawskim kościele Świętego Krzyża, a trzy lata później przeniesiono je na Wawel.

Większość historyków pozytywnie ocenia postać jedynego cudzoziemskiego marszałka Napoleona. Warte docenienia są przede wszystkim jego talenty wojskowe i organizacyjne. Książę umiejętnie wykorzystał swoje austriackie doświadczenia dla stworzenia nowoczesnej armii polskiej. W opinii Stanisława Herbsta jako dowódca „szerokością horyzontów i inteligencją górował nad bardziej zasłużonymi kolegami”. Potrafił zaadaptować się do porewolucyjnego modelu prowadzenia wojny i taktyki cesarza Francuzów. Na polu bitwy nigdy się nie oszczędzał. W kryzysowych momentach przeważnie podejmował dobre decyzje. Ani razu nie doprowadził do wojennej katastrofy i potrafił zwyciężyć silniejszego przeciwnika.

Wybrał Polskę i sojusz z Francją, który na początku „wieku pary” był jedyną realną szansą na odbudowanie rozczłonkowanego przez zaborców państwa. W swojej decyzji trwał do końca. Czy był zatem „większy niż król ten książę”, jak sugerował tytuł powieści biograficznej Stanisława Szenica

Niewątpliwe tak. Swoimi zasługami dla ojczyzny znacznie bowiem przewyższył dorobek swojego stryja, uważanego często za jednego z najgorszych monarchów w historii Polski. O wyższości i wielkości młodszego z Poniatowskich przekonany był jego biograf profesor Skowronek:

„Dzięki swej postawie w najtrudniejszym końcowym okresie jego sylwetka zyskała trwały urok w wyobraźni i sentymentach kolejnych pokoleń. Stała się jednym z najpopularniejszych wzorów nowożytnego rycerstwa na przełomie dwóch epok. Swym bohaterstwem, determinacją i śmiercią książę Poniatowski symbolizował dramatyczną epokę polskich ofiarnych dążeń i polskich katastrof, a zarazem w jakiejś mierze podniósł swoim imieniem i opromienił naród, któremu u schyłku XVIII stulecia brakło w tragicznej narodowej sytuacji wśród polityków ludzi z wielkim charakterem”.

Autorem tekstu Józef Poniatowski:„Większy niż król ten książę”? jest Piotr Bejrowski. Materiał został opublikowany na licencji CC BY-SA 3.0.

Czytaj też:
„Hindenburg” w płomieniach. Katastrofa, która położyła kres pasażerskim lotom sterowców

 0

Czytaj także