Kryptolog Marian Rejewski. Polacy złamali kod Enigmy, ale świat zapamiętał to jako sukces Brytyjczyków

Kryptolog Marian Rejewski. Polacy złamali kod Enigmy, ale świat zapamiętał to jako sukces Brytyjczyków

Dodano: 
Marian Rejewski na zdjęciu z 1932 r.
Marian Rejewski na zdjęciu z 1932 r.Źródło:Wikipedia
W grudniu 1932 r. polski kryptolog Marian Rejewski złamał kod Enigmy. Dlaczego autorstwo tego sukcesu zostało po latach przypisane brytyjskiemu kryptologowi Alanowi Turingowi? O historii rozpracowania Enigmy porozmawialiśmy z doktorem Markiem Szymaniakiem, zastępcą dyrektora ds. naukowych w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Enigma była niemiecką, elektromechaniczną maszyną szyfrującą. Jej nazwa pochodzi z języka greckiego i oznacza zagadkę. W trakcie II wojny światowej, Niemcy wykorzystywali ją w celu zapewnienia – jak im się wydawało – utajnionej komunikacji swoim siłom zbrojnym i wywiadowczym.

Nie zdawali sobie sprawy, że alianci mogli odczytywać zaszyfrowane przy użyciu Enigmy depesze. Było to możliwe dzięki polskiemu matematykowi i kryptologowi Marianowi Rejewskiemu, który złamał kod Enigmy już w 1932 r.

Od tego czasu schemat działania niemieckiej maszyny szyfrującej był wielokrotnie modyfikowany, a w czasie wojny brytyjscy kryptolodzy z ośrodka w Bletchley Park musieli na nowo ustalać sposób łamania jej szyfrów. Jednak bez sukcesu Rejewskiego, ich praca byłaby niemożliwa.

Niestety, ten ogromny polski wkład w zwycięstwo nad Niemcami w II wojnie światowej został zapomniany na wiele dziesięcioleci. W powszechnej świadomości to brytyjski kryptolog Alan Turing jest uznawany za tego, któremu udało się złamać kod Enigmy. Ten mit utrwalił zresztą film „Gra tajemnic” z 2014 r.

– Wszystkie osiągnięcia, które wiąże się z jego imieniem w Bletchley Park, opierają się na fundamentach zbudowanych przez Polaków – skwitował kilka lat temu Dermot Turing, bratanek Alana.

Rafał Borowski, „Wprost”: Dlaczego złamanie kodu Enigmy było tak karkołomnym zadaniem?

Dr Marek Szymaniak, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku: Wynikało to z dwóch powodów. Po pierwsze, najpierw trzeba było poznać bardzo skomplikowany mechanizm działania Enigmy. Nie wystarczyło samo zdobycie maszyny i rozkręcenie jej na części.

Trzeba było dysponować dogłębną znajomością matematyki, przede wszystkim kombinatoryki i probabilistyki. Po drugie, Niemcy bardzo często zmieniali klucze, służące do odkodowywania szyfrogramów. Dzięki temu byli pewni, że Enigma gwarantuje zachowanie pełnej tajemnicy przesyłanych informacji.

Złamanie kodu Enigmy to niewątpliwie ogromny wkład Polski w zwycięstwo aliantów nad Niemcami w trakcie II wojny światowej. Porównywalny z wkładem zbrojnym, tj. działalnością Armii Krajowej w okupowanej Polsce oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Możliwość odszyfrowywania niemieckich depesz stanowiło przełom, bez którego wojna na pewno trwałaby dłużej.

W jaki sposób Marian Rejewski złamał kod Enigmy? I jaki był wkład w jego pracę dwóch pozostałych kryptologów – Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego – z którymi wspólnie pracował na rzecz polskiego wywiadu wojskowego?

Na początek należy podkreślić bardzo wysokie kompetencje całej trójki. Wszyscy byli najzdolniejszymi studentami matematyki na Uniwersytecie Poznańskim i doskonale znali język niemiecki. W 1929 r. zostali wytypowani na tajny kurs kryptologii, zorganizowany przez polski wywiad wojskowy, a właściwie Biuro Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego.

Jesienią 1932 r. trafili do Warszawy, do siedziby Sztabu Głównego w Pałacu Saskim. Początkowo pracowali wspólnie dla polskiego wywiadu, jednak już w październiku Rejewski otrzymał zadanie specjalne, nad którym pracował zupełnie sam. Zadanie polegało właśnie na złamaniu kodu Enigmy.

Polski wywiad uzyskał bowiem kopię tabeli kluczy do szyfrów Enigmy na wrzesień i październik, którą przekazał francuski szpieg, ulokowany w niemieckim biurze szyfrów. Już pod koniec grudnia Rejewski ogłosił swoim przełożonym, że udało mu się zarówno zrozumieć sposób funkcjonowania maszyny szyfrującej, jak i opracować zasady odszyfrowywania depesze.

W styczniu 1933 r., na polecenie przełożonych Rejewski przekazał swoją wiedzę Różyckiemu i Zygalskiemu. Od tej chwili, praktycznie do samego wybuchu II wojny światowej, pracowali wspólnie nad udoskonalaniem efektów pracy Rejewskiego.

Sposób funkcjonowania Enigmy ulegał ciągłego ewaluacji, a nasi kryptolodzy musieli za tym nadążać. Ich najważniejszymi dokonaniami było opracowanie bomby kryptologicznej, która zautomatyzowała proces deszyfrowania przechwytywanych depesz oraz tzw. płacht Zygalskiego, które umożliwiały pracochłonne, ręczne odczytywanie szyfrów.

Co stało się z nimi podczas II wojny światowej? Czy mogli kontynuować swoją pracę na Zachodzie?

Niestety, tylko do pewnego momentu. Cała trójka tych wybitnych kryptologów została odsunięta od możliwości kontynuowania swojej pracy przez Brytyjczyków, którzy zrobili to ze względów politycznych.

Po agresji Niemiec na Polskę, Rejewski, Różycki i Zygalski zostali ewakuowani do Rumunii, skąd przedostali się do Francji. Tam kontynuowali swoją pracę we francuskim ośrodku kryptologicznym w Cadix nieopodal Awinionu, w nieokupowanej części kraju.

W 1942 r. Różycki zginął w katastrofie statku na Morzu Śródziemnym. Rok później, po wkroczeniu Niemców na tereny południowej Francji, Rejewski i Zygalski przedostali się przez Hiszpanię do Wielkiej Brytanii.

Brytyjczycy nie byli jednak zainteresowani włączeniem ich w pracę swoich kryptologów w ośrodku w Bletchley Park. W związku z tym podjęli pracę w radiowywiadzie Polskich Sił Zbrojnych, w którym służyli do końca wojny. Do pracy kryptologicznej nigdy już nie powrócili.

Po wojnie, Rejewski i Zygalski stanęli przed dylematem, czy wracać do zniewolonej przez komunistów ojczyzny. Rejewski postanowił wrócić, gdyż w kraju czekała na niego żona i dzieci.

Komuniści doskonale wiedzieli, czym Rejewski zajmował się przed wojną. Jako przedstawiciel przedwojennego Wojska Polskiego nie miał szans na podjęcie pracy, która odpowiadałaby jego wybitnym kompetencjom. Pamiętajmy, że tacy jak on byli zazwyczaj poddawani brutalnym represjom.

Rejewskiego nie spotkał taki los, ale i tak wyrządzono mu ogromną krzywdę. Nie pozwolono mu zająć się kryptologią. Mógł podjąć tylko taką pracę, która – delikatnie mówiąc – urągała jego kompetencjom. Pracował na przykład w dziale zbytu fabryki kabli w Bydgoszczy.

Doceniono go dopiero pod koniec życia. W 1978 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a gdy zmarł w 1980 r., pochowano go z wojskowymi honorami na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Zygalski wolał nie ryzykować i nie zdecydował się na powrót do ojczyzny. Jego losy po wojnie potoczyły się nieco lepiej – wykładał matematykę na Uniwersytecie Surrey. Zmarł na emigracji w 1978 r.

Dlaczego w powszechnej świadomości to brytyjski kryptolog Alan Turing jest uważany za tego, który złamał kod Enigmy?

Turing miał wielkie zasługi w pracy kryptologicznej, ale to sukces Rejewskiego z grudnia 1932 r. położył podwaliny pod jego pracę. Należy wyraźnie podkreślić – bez osiągnięć Rejewskiego, Turing nie miałby nad czym pracować. Zresztą, wystarczy przytoczyć pewien mało znany fakt.

Niemal do samego wybuchu II wojny światowej ani Brytyjczycy, ani Francuzi w ogóle nie potrafili odczytywać szyfrogramów Enigmy. To właśnie dlatego przekazano Polsce wspomniane wcześniej klucze z szyframi. Dopiero w lipcu 1939 r., podczas spotkania w ośrodku wywiadowczym w Pyrach pod Warszawą udostępniono im efekty pracy naszych kryptologów. Łatwo wyobrazić sobie, jaka była reakcja gości z Zachodu.

Prace brytyjskich kryptologów w czasie wojny w ośrodku w Bletchley Park były niczym innym, jak rozwijaniem osiągnięć polskich kryptologów. Trudno nie odnieść wrażenia, że polski sukces został nie tyle uznany za mniej istotny, ale wręcz zawłaszczony przez Brytyjczyków. Przez wiele lat po wojnie, wbrew faktom twierdzili, że to Turing złamał kod Enigmy. Niestety, ten fałszywy obraz został utrwalony nawet w popkulturze.

Czytaj też:
Wielka parada, na którą nie zaproszono Polaków. Piloci Dywizjonu 303 powiedzieli „nie”

Nauka to polska specjalność
Rok Ignacego Łukasiewicza

Przeczytaj inne artykuły poświęcone polskiej nauce