Wyzwolenie obozu Auschwitz-Birkenau. Już wcześniej Niemcy przeprowadzili jego likwidację

Wyzwolenie obozu Auschwitz-Birkenau. Już wcześniej Niemcy przeprowadzili jego likwidację

Dodano: 1
Dzieci Oświęcimia, kadr z filmu nagranego po wyzwoleniu Auschwitz przez ekipę filmową radzieckiej armii
Dzieci Oświęcimia, kadr z filmu nagranego po wyzwoleniu Auschwitz przez ekipę filmową radzieckiej armii Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Armia Czerwona wkroczyła na tereny niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau 27 stycznia 1945 roku, witana przez ostatnich pozostających tam więźniów jako wyzwoliciele. Jednak sam obóz został zlikwidowany już kilka dni wcześniej, a tysiące „ewakuowanych” przez Niemców więźniów zginęło w „marszach śmierci”. W każdą rocznicę wyzwolenia obozu obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

27 stycznia 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej otworzyli bramy niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, uwalniając pozostających w nim skrajnie wyczerpanych więźniów. Jednak już wcześniej obóz został zlikwidowany i opuszczony przez większość strażników, dlatego określenie „wyzwolenie Auschwitz”, mimo że powszechnie używane, budzi wiele kontrowersji.

Co stało się z uwolnionymi więźniami? Ile ofiar pochłonął niemiecki kompleks obozów w pobliżu Oświęcimia? Przypominamy najważniejsze fakty dotyczące likwidacji obozu Auschwitz i wkroczenia do niego przez Armię Czerwoną.

Obóz koncentracyjny KL Auschwitz

W okolicy przyłączonego w czasie II wojny światowej do III Rzeszy Oświęcimia znajdował się zespół niemieckich obozów koncentracyjnych. W ramach kompleksu w latach 1940-1945 funkcjonowały kolejno zakładane obozy KL Auschwitz I (obóz macierzysty), KL Birkenau (Auschwitz II) i KL Monowitz (Auschwitz III) oraz kilkadziesiąt podobozów. Auschwitz II – Birkenau na początku służył jako obóz koncentracyjny, ale szybko stał się obozem śmierci.

Nazwy Auschwitz, Birkenau i Monowitz są niemieckimi odpowiednikami polskich nazw Oświęcim, Brzezinka i Monowice, stosowanymi po agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku i aneksji tych ziem przez III Rzeszę.

Kto trafiał do Auschwitz?

Na początku do obozu koncentracyjnego w Auschwitz kierowano głównie polską inteligencję i Polaków walczących z okupantem. Kierowano tu również pospolitych przestępców kryminalnych z Niemiec, a następnie również radzieckich jeńców wojennych, księży, czy niemieckich homoseksualistów. Więźniowie KL Auschwitz byli wykorzystywani do niewolniczej pracy.

Od kwietnia 1942 do Auschwitz Niemcy zaczęli kierować transporty Żydów z gett całej okupowanej Europy. Żydzi trafiali głównie do obozu Auschwitz II – Birkenau, gdzie byli na masową skalę mordowani. Latem 1944 roku do Auschwitz trafiło ok. 430 tysięcy węgierskich Żydów, w których większość została zagazowana od razu po przyjeździe. Obozy w Auschwitz stały się areną wielu pseudomedycznych eksperymentów. Na więźniach przeprowadzono różne zabiegi operacyjnie, zarażano chorobami i testowano leki. Zbrodniarzami, którzy eksperymentowali na ludziach byli m.in. Carl Clauberg, Horst Schumann i Josef Mengele.

Wstępna ewakuacja obozu i zacieranie śladów

Wraz z powolnym zbliżaniem się wschodniego frontu do terenów okupowanej Polski, Niemcy podejmowali kolejne decyzje o ewakuacji obozów koncentracyjnych. Oczywiście nie oznaczało to wolności dla więźniów, którzy mieli dalej wykonywać niewolniczą pracę w głębi III Rzeszy. Dlatego już w drugiej połowie 1944 roku i w pierwszych dniach stycznia kolejnego roku ewakuowano z KL Auschwitz około 65 tys. więźniów. Skierowano ich do pracy w różnych zakładach przemysłowych w głębi Niemiec.

Do Niemiec wywożono również zagrabione więźniom rzeczy i materiały budowlane z obozu. W samym obozie pozostało ponad 65 tys. ludzi pracujących na miejscu oraz w okolicznych kopalniach i fabrykach. W listopadzie 1944 r. wstrzymano masową likwidację Żydów, po tym, jak zgładzono większość członków Sonderkommand, czyli więźniów pracujących przy obsłudze krematoriów i komór gazowych. Krematoria opróżniono ze sprzętu i przygotowano do likwidacji.

Jednak krematorium V pozostawiono w pełnej sprawności wraz z obsługującymi je więźniami, aż do ostatnich dni funkcjonowania obozu. Niemcy przystąpili również do niszczenia dokumentów i innych śladów świadczących o działalności obozu zagłady.

Ostateczna likwidacja obozu i „marsze śmierci”

12 stycznia 1945 roku Armia Czerwona przystąpiła do realizacji operacji wiślańsko-odrzańskiej. Wtedy też podjęto decyzję o ostatecznej likwidacji obozu. 17 stycznia 1945 r. odbył się w KL Auschwitz ostatni generalny apel.

Do 21 stycznia macierzystego obozu i podobozów w pieszych kolumnach wyprowadzono około 56-58 tys. więźniów. Trasy wiodły głównie do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic. Stamtąd więźniów transportowano dalej koleją. SS-mani, którzy konwojowali więźniów, zabijali wszystkich, którzy próbowali uciec lub po prostu nie nadążali za współtowarzyszami. Na trasie zdarzały się także przypadki masowych masakr. Ocenia się, że w trakcie ewakuacji zginęło od 9 do 15 tys. więźniów.

Z kolei ok. 45 tys. byłych więźniów Auschwitz trafiło do obozów koncentracyjnych i fabryk na terenie Rzeszy. Wielu z nich zginęło w czasie kolejnych ewakuacji i likwidacji obozów. W kompleksie obozowym w Auschwitz pozostało niecałe 9 tys. osób, które z powodu chorób lub zmęczenia nie były w stanie „ewakuować się” pieszo. Pozostali na miejscu funkcjonariusze SS mieli za zadanie zamordować wszystkich więźniów. Jednak do czasu nadejścia Armii Czerwonej Niemcy zabili ok. 700 osób. Reszta doczekała „wyzwolenia”.

„Wyzwolenie Auschwitz”

Ok. 20 stycznia żołnierze pełniący stałą służbę na wieżach strażniczych opuścili Auschwitz. Wysadzono część krematoriów. Na terenie obozu pozostały jednak mniejsze lub większe niemieckie oddziały patrolowe, które mordowały ostatnich więźniów, paliły rzeczy, których nie udało się wywieźć i likwidowały dowody popełnionych w obozie zbrodni. W tych dniach wielu Niemców uciekło, cześć wciąż rabowała pozostałości po obozie. V krematorium działało do dnia 26 stycznia, kiedy również zostało wysadzone.

W tym czasie, wobec panującego w obozie chaosu więźniowie podejmowali pierwsze próby samoorganizacji w celu zdobycia jedzenia i ochrony ciężko chorych. Część z nich uciekła, jednak wielu nie było w stanie samodzielnie opuścić obozu. Ponadto na jego terenie wciąż pozostawali Niemcy stanowiący śmiertelne zagrożenie. Niektórym więźniom udało się ocalić niewielką część obozowej dokumentacji.