Widziałem nowe Muzeum Historii Polski. Jedna rzecz mnie zaskoczyła

Widziałem nowe Muzeum Historii Polski. Jedna rzecz mnie zaskoczyła

Dodano: 
Robert Kostro oraz Piotr Gliński
Robert Kostro oraz Piotr Gliński Źródło: Archiwum prywatne / Marcin Makowski
Byłem w nowym Muzeum Historii Polski na chwilę przed oficjalnym otwarciem. Choć w środku pracowały jeszcze ekipy budowlane – jedno nie ulega wątpliwości. Sam budynek, którego elewację i wnętrze wyłożono dziesiątkami ton portugalskiego marmuru, robi ogromne wrażenie. Stanowi nowy punkt odniesienia na mapie Warszawy. Problem polega jednak na tym, że w środku nie bardzo jest co oceniać. Zwiedzających powita bowiem dosyć skromna wystawa czasowa. Na docelowy kształt placówki przyjdzie poczekać około trzy lata.

Powiedzieć, że prace nad nowym Muzeum Historii Polski w warszawskiej Cytadeli trwały do ostatniej chwili przed inauguracją, nie będzie przesadą. Gdy wraz z ministrem kultury Piotrem Glińskim oraz grupą kilkunastu dziennikarzy przedpremierowo zwiedzaliśmy gmach nowej placówki, niemal wszędzie pracowały jeszcze ekipy budowlane, kończono ostatnie szlify. Z zewnątrz, bryła była już jednak gotowa.

Modernistyczna, pokryta tysiącami metrów kwadratowych i dziesiątkami ton portugalskiego marmuru, robiła imponujące wrażenie. Jak mówił dyrektor muzeum Robert Kostro, prace nad wyborem samego kamienia trwały lata. Analizowano próbki, trwałość surowca, szukano możliwości pozyskania go z Polski, ale nigdzie w naszym kraju nie istniały złoża odpowiedniej wielkości.

Muzeum Historii Polski, główne wejście do budynku

– To być może jedno z największych tego typu zamówień na świecie – stwierdził minister Gliński, podkreślając, że całość kompozycji została dobrana tak, aby budynek stwarzał wrażenie „zmieniającego odcienie“ w zależności od padającego światła i pogody. Nie brakowało też komentarzy w tonie ironiczno-złośliwym.

– Początkowo bryła miała przypominać Muzeum Sztuki Współczesnej, ale udało się ją uratować – stwierdził Gliński, dodając, że choć nie jest to projekt idealny, to „na miarę naszych możliwości“.
Cały artykuł dostępny jest w 40/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.