„Wikingowie: Walhalla”. Prawdziwa historia Swena Widłobrodego wyglądała inaczej niż w serialu

„Wikingowie: Walhalla”. Prawdziwa historia Swena Widłobrodego wyglądała inaczej niż w serialu

Dodano: 
Swen Widłobrody
Swen Widłobrody Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Dania, obejmująca żyzne ziemie po obu brzegach Kattegatu, była w średniowieczu liderem w Skandynawii. Przełom tysiącleci był okresem niekończących się konfliktów i zmian sojuszów. Niezwykła rola przypadła w historii tego okresu władcy duńskiemu, Swenowi Widłobrodemu, którego historia w serialu „Wikingowie: Walhalla” została w zasadzie sprowadzona do roli ojca Kanuta Wielkiego.

Swen Widłobrody był synem króla Danii Haralda Sinozębego (rządził w latach 958–987) i Tófy (ur. pomiędzy 950 a 960) córki księcia Obodrytów – Mściwoja. W trakcie długoletniego panowania ojciec Swena bardzo poważnie wzmocnił swoje władztwo. Toczył z sukcesem zacięte walki graniczne z Niemcami, uzyskał zwierzchność nad Norwegią, wzniósł też w całym kraju liczne budowle. Perłą w koronie jego wysiłków było przyjęcie chrześcijaństwa, powiązane ze znacznym wzmocnieniem władzy królewskiej.

Kronikarz saski Widukind pozostawił nam niemal współczesną relację o przyjęciu chrztu przez Haralda Sinozębego i Danię około 965 roku. Kapłan Poppo miał wówczas dokonać cudu, za pomocą którego wykazał, że Chrystus jest większy od wszystkich innych bogów:

nosił w ręku duży kawałek rozżarzonego do czerwoności żelaza, a na ręce nie został żaden ślad. Na to król się nawrócił, postanowił uznawać tylko Chrystusa i nakazał poddanym, aby poniechali bożków i odtąd okazywał księżom i sługom Bożym należny im szacunek.

Nie ma jednak co ukrywać, Harald kierował się nie tylko niezwykłymi działaniami misjonarza. Niemniej istotne musiały być również motywy natury politycznej. Pragnął on bowiem wzmocnienia władzy królewskiej we własnym państwie i trwałego uspokojenia w relacjach z państwem niemieckim.

Król Swen Widłobrody

Pewne jest to, że Swen Widłobrody doszedł do władzy między 986 a 987 rokiem. Niejasne pozostają jednak okoliczności w jakich do tego doszło. Niektórzy wskazują, że uczynił to wypędziwszy wcześniej z kraju swojego ojca i stając na czele pogańskiej reakcji przeciwko chrystianizującym działaniom swego ojca.

Według kronikarza Saxo Gramatyka do bitwy pomiędzy ojcem a synem miało dojść koło cypla Helgenæs w Djursland na Jutlandii. W jej konsekwencji ranny Harald miał zostać przewieziony przez zaufanych ludzi do Jomsborga (Wolin), gdzie niedługo później zmarł. Wówczas mieszkańcy tego grodu mieli powstać przeciwko Widłobrodemu i uprowadzić go w niewolę.

Nowy władca miał wydostać się z niej dopiero po złożeniu okupu przez poddanych oraz po zrzeczeniu się zwierzchnictwa nad Jomsborgiem i Pomorzem. Taka wersja wydarzeń jest jednak ogromnie dyskusyjna, tym bardziej, że ostatecznie nowy władca przewiózł zwłoki ojca do Danii, zapraszając Jomswikingów na uroczystą stypę.

Faktem jest jednak, że do stypy doszło. W jej trakcie Swen Widłobrody miał normańskim zwyczajem przejąć władzę nad ojcowskim królestwem. W czasie biesiady nowemu królowi udało się skłonić rycerzy z Jomsborga do uroczystych ślubów, w czasie których obiecali oni dokonać najazdu na Norwegię.

Spełnienie tej obietnicy wymierzone było w jednego z wrogów Swena – jarla Haakonowi Sigurdssona. Był on namiestnikiem pogańskiej Norwegii, który stopniowo uniezależnił się od duńskiej zwierzchności, narzuconej tam jeszcze przez Haralda Sinozębego. Jomswikingowie dotrzymali przysięgi i niemal natychmiast wyprawili się na Norwegię. Zostali jednak pokonani w bitwie pod Hjorungavagr, a od kompletnej klęski uchroniła ich jedynie ucieczka z pola walki.

Anglia po raz pierwszy

Według niektórych podań około roku 990 Danię miał najechać król Szwecji Eryk Zwycięski (970-995) wspierany, prawdopodobnie, przez Bolesława Chrobrego. Miało to zmusić Swena Widłobrodego do ucieczki z kraju. Z garstką oddanych sobie wojów miał on udać się na wyprawę wikińską do Anglii. Wydaje się jednak, że najazd szwedzki jest faktem legendarnym, a wyprawa Swena do Anglii była zaplanowanym najazdem na wyspę.