Dzięki polskim archeologom turyści mogą zwiedzać kolejną część egipskiej świątyni

Dzięki polskim archeologom turyści mogą zwiedzać kolejną część egipskiej świątyni

Dodano: 1
Widok na ścianę jednego z pomieszczeń świątyni Hatszepsut udostępnionego turystom
Widok na ścianę jednego z pomieszczeń świątyni Hatszepsut udostępnionego turystom Źródło: CAŚ UW / Maciej Jawornicki
Dzięki pracom polsko-egipskiej misji archeologiczno-konserwatorskiej turyści mogą już zwiedzać kolejne przebadane i odrestaurowane obiekty związane ze starożytną historią Egiptu. Mowa o pomieszczeniach na Górnym Tarasie świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari oraz grobowcu Meru na nekropoli Północnego Asasifu.

Świątynia kobiety-faraona Hatszepsut uważana jest za jedną z najbardziej oryginalnych i malowniczo położonych konstrukcji tego typu w Egipcie. Jest też ważną atrakcją turystyczną na nekropolii tebańskiej obok Luksoru. Zbudowano ją w XV wieku p.n.e. u stóp ściany skalnej w Deir el-Bahari. W czwartek naukowcy z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW oddali dla ruchu turystycznego kolejną część tej świątyni. Dwa udostępnione pomieszczenia znajdują się po dwóch stronach sanktuarium Amona-Re, przekazanego dla ruchu turystycznego w 2017 r.

Tu przechowywano substancje aromatyczne

„Oba te pomieszczenia zachowały się w dość dobrym stanie konstrukcyjnym” – przekazał PAP kierownik Polsko-Egipskiej Ekspedycji Archeologiczno-Konserwatorskiej i jednocześnie pracownik Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej (CAŚ) UW, dr Patryk Chudzik. Zaznaczył, że oczyszczenie i zabezpieczenie warstwy malarskiej wymagało wiele pracy. Dr Chudzik dodał, że w południowym pomieszczeniu Amona zachowało się do dzisiaj więcej kolorów na płaskorzeźbach, niż w północnym, w którym starożytną dekorację strawiły kiedyś płomienie.

Zdaniem naukowców w pomieszczeniu południowym przechowywano zapewne substancje aromatyczne i lniane szaty używane podczas obrzędów.

Pomieszczenie północne jest dla badaczy zagadką. Na jego ścianach ukazano składanie ofiar przed Amonem przez Hatszepsut i jej pasierba Totmesa III oraz wykonywane przez nich rytuały.

twitter

Polskie badania świątyni Hatszepsut

Jak czytamy w komunikacie CAŚ UW, w najmniej eksponowanym miejscu – za drzwiami do pomieszczeń, umieszczono postać Senenmuta. Był on najważniejszym dostojnikiem na dworze Hatszepsut.

„Z inskrypcji wynika, że Hatszepsut zezwoliła na wyrycie jego imienia we wszystkich pomieszczeniach jej świątyni. Ale tylko w tych dwóch pomieszczeniach ukazano go w pozycji stojącej, a nie klęczącego, co może wskazywać na wyjątkową funkcję tych sal” – informuje CAŚ UW.

Świątynia Hatszepsut, częściowo wykuta w skale, składa się z trzech tarasów połączonych rampami i zwieńczonych portykami. Główne sanktuarium boga Amona-Re położone jest na najwyższym tarasie, na przedłużeniu głównej osi świątyni, wyznaczonej przez rampę wiodącą od pierwszego dziedzińca.

Dr Chudzik poinformował PAP, że w czwartek zaprezentowano też posągi, których rekonstrukcję właśnie zakończono. Wśród nich jest piaskowcowy sfinks Hatszepsut.

Naukowcy znad Wisły działają w świątyni Hatszepsut od 1961 r., kiedy nestor polskiej archeologii śródziemnomorskiej prof. Kazimierz Michałowski powołał Polsko-Egipską Misję Archeologiczno-Konserwatorską. Od tego czasu archeolodzy, konserwatorzy i architekci związani z CAŚ UW pracują nad dokumentacją i rekonstrukcją świątyni.

Ukoronowaniem prac polskich ekspertów było uroczyste odsłonięcie w 2008 r. na południowej ścianie rampy prowadzącej na górny taras świątyni – tablicy, upamiętniającej ich trud włożony w odbudowę świętego przybytku Hatszepsut.

W 2015 r. naukowcy udostępnili dla zwiedzających Kompleks Kultu Solarnego – to grupa pomieszczeń usytuowanych w północnej części górnego tarasu świątyni, na którą składają się: Kaplica Słońca Nocnego, Dziedziniec Ołtarza Słonecznego oraz kaplica Anubisa. Jak wyjaśniają badacze, to tam oddawano cześć m.in. Amonowi-Ra.

Grobowiec Meru również dostępny dla zwiedzających

W czwartek otwarto dla zwiedzających również grobowiec wielmoży Meru. Wykuto go w skalistym zboczu zwanym Północnym Asasifem, nieopodal Deir el-Bahari. Meru był wysokiej rangi dostojnikiem na dworze faraona Mentuhotepa II (2055–2004 p.n.e.)

„Grób Meru będzie pierwszym obiektem z tak wczesnego okresu, który będzie dostępny dla zwiedzających w Tebach Zachodnich” – podkreśliła cytowana przez CAŚ UW kierowniczka ekspedycji badającej m.in. ten grobowiec, dr Anastasiia Stupko-Lubczynska.

Grób Meru składa się z fasady, korytarza prowadzącego do kaplicy ofiarnej, w której znajdowała się nisza przeznaczona na posąg zmarłego. Przed wejściem do kaplicy w podłodze znajduje się korytarz, który prowadzi do komory grobowej. Jest to jedyne dekorowane pomieszczenie grobowca. Polska Ekspedycja Archeologiczna do Północnego Asasifu z CAŚ UW i konserwatorzy z Wydział Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP w Warszawie prowadzili tu prace konserwatorskie i dokumentacyjne we współpracy z Ministerstwem ds. Turystyki i Starożytności Egiptu od 2015 do 2023 r.

„Otwarcie dla zwiedzających nowych pomieszczeń w świątyni Hatszepsut oraz grobowca urzędnika o imieniu Meru w Północnym Asasifie jest ukoronowaniem wielu lat pracy archeologów, konserwatorów i architektów. Jest ono owocem ścisłej współpracy między polskimi i egipskimi specjalistami, którzy z równym zaangażowaniem starają się poznać, zrozumieć i zachować dziedzictwo starożytności” – podkreślił dr Chudzik.

twitter

Uroczyste otwarcie dla turystów grobowca i kolejnej części świątyni Hatszepsut odbyło się w czwartek. Wzięli w nim udział m.in. wieloletni szef Ministerstwa Starożytności Egiptu dr Zahi Hawass, sekretarz generalny Najwyższej Rady Starożytności dr Mustafa Waziri, dyrektor generalny Starożytności w Guberni Luksorskiej dr Fathy Yaseen oraz członkowie polskich i zagranicznych ekspedycji.

Czytaj też:
Egipt to nie tylko piramidy. Polscy archeolodzy badają kraj od mniej znanej strony
Czytaj też:
Do polskich archeologów w Sudanie dołączyli przyrodnicy. W ruinach badali nietoperze

Źródło: Nauka w Polsce PAP