Ważne odkrycie polskich archeologów. „Może cofnąć historię miasta o ponad 1000 lat”

Ważne odkrycie polskich archeologów. „Może cofnąć historię miasta o ponad 1000 lat”

Dodano: 
Bloki pokryte hieroglifami odkryte przez Polaków w Starej Dongoli
Bloki pokryte hieroglifami odkryte przez Polaków w Starej Dongoli Źródło: Facebook / Dawid F. Wieczorek / CAŚ UW
Polscy archeolodzy od lat badają pozostałości Starej Dongoli, starożytnego miasta leżącego na terenie dzisiejszego Sudanu. Znalezione w tym roku elementy architektoniczne z faraońskiej świątyni mogą znacząco zmienić stan wiedzy o historii tego miejsca.

Stara Dongola była stolicą Królestwa Makurii od V do XIV wieku. Makuria była potężnym królestwem, które zajmowało obszar pomiędzy II a V kataraktą nilową. W trakcie tegorocznych badań Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW na terenie średniowiecznej cytadeli archeolodzy znaleźli kamienne bloki z egipskimi inskrypcjami hieroglificznymi i dekoracją figuralną.

Sudan. Polacy odkryli w Starej Dongoli bloki pokryte hieroglifami. „Ogromne zaskoczenie”

Egiptolog dr Dawid F. Wieczorek uznał je za elementy pochodzące z faraońskiej świątyni. Według niego budowla pochodziła z 1 połowy I tysiąclecia p.n.e. Były to czasy XXV dynastii egipskiej, która władała rozległymi terytoriami północno-wschodniej Afryki i Bliskiego Wschodu. Na taką metrykę wskazują m.in. krój pisma i technologia obróbki bloków piaskowca.

– Jest to ogromne zaskoczenie, ponieważ pomimo już 60-letniej polskiej obecności archeologicznej w Starej Dongoli nie zidentyfikowano dotychczas świadectw tak wczesnej działalności budowlanej na miejscu – przekazał PAP dr Wieczorek.

„Na tę chwilę nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy materiał ten jest miejscowy, czy został tylko przywieziony z jakiegoś innego stanowiska. Niemniej jednak zaskakującym jest, że jest tych bloków tak dużo – i to pochodzących z różnych części, jak się wydaje, tej samej świątyni” – dodał.

facebook

Dr Wieczorek sprecyzował, że charakterystycznych bloków z białego piaskowca do tej pory udało mu się naliczyć około 100, ale tylko niektóre noszą ślady starożytnej obróbki. Wykorzystano je wtórnie do zabudowy mieszkalnej w okresie średniowiecza.

– Mamy bloki z posadzki, ze ścian zewnętrznych, oraz – jak się wydaje – z samego pylonu (wieża flankująca wejście do świątyni – PAP), co może wskazywać na lokalne pochodzenie budowli – podkreślił egiptolog.

Jeśli archeologom udałoby się udowodnić, że bloków nie przywieziono z okolicy – tylko pochodzą ze starożytnej świątyni, która znajdowała się w Starej Dongoli – byłoby to istotne odkrycie dla historii Sudanu, bo do tej pory sądzono, że miasto powstało w V w. n.e.

– To cofnęłoby znaną nam historię tego miasta o ponad 1000 lat – wskazał dr Wieczorek.

Prace polskich archeologów w Starej Dongoli

Naukowiec zwrócił uwagę na to, że w promieniu ponad stu kilometrów od Starej Dongoli nie są znane żadne stanowiska z architekturą w stylu egipskim. Najbliżej położone są Gebel Barkal, ok. 150 km w górę Nilu, oraz Kawa, ok. 120 km w dół Nilu. Oba były wiodącymi ośrodkami miejskimi i religijnymi powstałymi w okresie Nowego Państwa – odpowiednio w XVI i XIV wieku p.n.e.

Ekspert nie wyklucza jednak, że egipskich ośrodków było na tym odcinku doliny Nilu więcej. Obecny stan wiedzy być może odzwierciedla jedynie stan badań archeologicznych. – Mam nadzieję, że nasze odkrycie pomoże wypełnić tę lukę – dodał dr Wieczorek.

Egiptolog pozostanie w Sudanie do 9 marca. Prace ciągle trwają. – Codziennie z wykopalisk wychodzą nowe takie same bloki, ale tylko niektóre posiadają zachowane ślady oryginalnej obróbki czy dekoracji reliefowej – zrelacjonował PAP dr Wieczorek.

Naukowiec uczestniczy w tegorocznych badaniach od połowy stycznia. Zapytany o warunki pracy terenowej przekazał, że w styczniu i do połowy lutego było zimno, wiał bardzo silny wiatr wzniecający tumany piachu w powietrze, co bardzo utrudniało prace. – W ostatnich dniach przestało już tak mocno wiać, za to przyszły upały – zwrócił uwagę.

Ekspedycja CAŚ UW pracuje w Starej Dongoli od 1964 roku. W ostatnich latach prace naukowców w tym miejscu się zintensyfikowały. Kierownik ekspedycji, dr hab. Artur Obłuski, otrzymał na ten cel m.in. dwa granty Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych: w 2017 r. ERC Starting Grant, a w styczniu br. – ERC Consolidator.

Czytaj też:
Polacy badają dawne kultury w Andach. Prowadzą wykopaliska i nurkują 5000 m n.p.m.
Czytaj też:
Mężczyzna nosił mumię w torbie termicznej. Twierdził, że to jego dziewczyna

Źródło: Nauka w Polsce PAP