Jan Rodowicz „Anoda” urodził się 100 lat temu. Bohater zginął w niejasny sposób w areszcie MBP

Jan Rodowicz „Anoda” urodził się 100 lat temu. Bohater zginął w niejasny sposób w areszcie MBP

Dodano: 
Jan Rodowicz „Anoda” po aresztowaniu przez MBP – ostatnie zdjęcie bohhatera
Jan Rodowicz „Anoda” po aresztowaniu przez MBP – ostatnie zdjęcie bohhatera Źródło: PAP / Alamy
Jan Rodowicz „Anoda”, żołnierz Armii Krajowej i powstaniec warszawski urodził się 7 marca 1923 r. Żył zaledwie 26 lat, ale w tym czasie wybitnie odznaczył się w walce o wolną Polskę. Zginął w 1949 r. w niejasnych okolicznościach podczas brutalnego śledztwa w budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie.

Podobny do Jana Rodowicza „Anody” los powojenny stał się udziałem innych akowców. Była to kolejna śmierć, o której dziś niewiele wiemy i choć co jakiś czas pojawiają się dodatkowe informacje na jej temat, niczego nie jesteśmy pewni.

Jan Rodowicz „Anoda” jako harcerz

Jan Rodowicz urodził się 7 marca 1923 roku. Był uczniem Prywatnej Szkoły Powszechnej Towarzystwa Ziemi Mazowieckiej, gdzie należał do 21 Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. gen. Ignacego Prądzyńskiego. Kolejnym przystankiem w jego edukacji było od 1935 roku Państwowe Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. Wtedy również przeszedł do 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej, z której wywodzili się późniejsi członkowie Szarych Szeregów upamiętnieni w „Kamieniach na szaniec” Aleksandra Kamińskiego: Tadeusz Zawadzki „Zośka”, Jan Bytnar „Rudy” i Aleksy Dawidowski „Alek”.

Po wybuchu wojny Janek Rodowicz przyjął pseudonim „Anoda” i kontynuował działalność na polu harcerstwa, które przechodząc do podziemia, przyjęło kryptonim Szare Szeregi. Zaczął uczestniczyć w akcjach Małego Sabotażu takich jak rysowanie kotwicy – symbolu Polski Walczącej – wybijanie szyb fotografom, u których robili zdjęcia Niemcy, czy wrzucanie granatów łzawiących do sal kinowych. Jednocześnie kontynuował naukę na tajnych kompletach, a w grudniu 1942 roku ukończył kurs podchorążych.

Jego udziałem stały się akcje Grup Szturmowych Szarych Szeregów (GS były podporządkowane Kierownictwu Dywersji Komendy Głównej AK). Anoda uczestniczył w tych najgłośniejszych, opisanych m.in. w „Kamieniach na Szaniec”, a więc w akcji pod Arsenałem (26 marca 1943 roku, podczas której odbito więźniów, w tym kolegę Anody, Janka Bytnara, przewożonych z siedziby Gestapo przy Alei Szucha), w Celestynowie, gdzie odbito więźniów, i w Sieczychach, gdzie zlikwidowano posterunek żandarmerii granicznej.

Gdy we wrześniu 1943 roku powstał batalion „Zośka”, Rodowicz został zastępcą dowódcy III plutonu 1. Kompanii „Felek”. Razem z plutonem brał udział w kolejnych akcjach dywersyjnych oraz w szkoleniach wojskowych trwających wiosną i latem 1944 roku.

Koledzy zapamiętali go jako człowieka obdarzonego ogromnych poczuciem humoru i talentem satyrycznym, który pisał piosenki i rysował karykatury kolegów oraz dowódców. Jednocześnie był bardzo życzliwy, choć jako dowódca wymagał dyscypliny.

Powstaniec

W Powstaniu Warszawskim walczył najpierw na Woli. 9 sierpnia został ciężko ranny w lewe płuco, co wyłączyło go z dalszej walki. Dwa dni później, już w szpitalu, odznaczony został orderem Virtuti Militari. W czasie ewakuacji powstańców ze Starego Miasta 31 sierpnia przeszedł kanałami do Śródmieścia.

Do 8 września przebywał w kolejnym szpitalu, po czym zdecydował się dołączyć do mocno już osłabionego batalionu „Zośka”, a dokładnie do kompanii „Rudy”, która walczyła na Czerniakowie. 15 września został raniony w lewe ramię i łopatkę, która została strzaskana. W nocy z 17 na 18 września, jako jeden z nielicznych powstańców, został przewieziony pontonem na Pragę przez żołnierzy Berlinga.

Na początku 1945 roku przyjechał do rodziny przebywającej w Milanówku. Zaczął nawiązywać kontakty z żyjącymi kolegami. Henryk Kozłowski „Kmita” polecił go na dowódcę oddziału dyspozycyjnego szefa Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych płk Jana Mazurkiewicza ps. „Radosław”. Działalność oddziału skupiała się na organizowaniu akcji propagandowych przeciwko nowym władzom, rozpoznaniach urzędów bezpieczeństwa i więzień. Gdy w sierpniu 1945 roku jednostkę rozwiązano, Anoda razem z Kmitą ukrył posiadaną broń.

„Anoda”: Kustosz pamięci batalionu „Zośka”

Po powrocie do Warszawy, gdzie jego rodzice otrzymali mieszkanie, zaczął zajmować się ekshumacjami i pogrzebami poległych kolegów. Na Cmentarzu Powązkowskim powstała kwatera Szarych Szeregów, której wyróżnikiem stały się brzozowe krzyże.

Dzięki Anodzie na powrót zaczęło integrować się środowisko byłych żołnierzy „Zośki”. Organizował wspólne wyjazdy na narty, zabawy, przedstawienia i imieniny. Był również inicjatorem „Archiwum Batalionu Zośka”: namawiał kolegów do spisywania wspomnień, zbierał i zabezpieczał wszelkie dokumenty związane z dziejami „Zośki”. Dzięki temu wydany zostanie później tom pamiętników z powstania, na których Aleksander Kamiński oprze książkę „Zośka i Parasol”, a w 1990 roku ukaże się również monografia batalionu napisana z ich wykorzystaniem.

We wrześniu 1945 roku Jan Rodowicz stawił się przed Komisją Likwidacyjną b. AK, po tym jak płk. Jan Mazurkiewicz wyszedł z więzienia i zaapelował do żołnierzy AK o ujawnienie się, dzięki czemu mieli nie być pociągani do odpowiedzialności przez władze komunistyczne.

W tym samym czasie Anoda rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Elektrycznym. Po rehabilitacji ręki, którą wcześniej chciano amputować, dostał się na wymarzoną architekturę. Na studiach dał się poznać jako świetny architekt i projektant, który robił znakomite rysunki. Planował nawet uczestniczyć w odbudowie Warszawy. We wszystko, co wówczas robił, starał się angażować z ogromnym entuzjazmem: zarówno w ocalanie pamięci o kolegach, jak i życie studenckie oraz doskonalenie swojego warsztatu architekta.

W komunistycznym areszcie

Anodę aresztowano w Wigilię 1948 roku, w mieszkaniu przy ulicy Lwowskiej 7/10 w Warszawie. Przeprowadzono rewizję domową i osobistą. Został osadzony na Koszykowej 6 – w areszcie wewnętrznym Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.