„Sprawa honoru, prędzej wysadzimy kolej”. Premier Węgier sprzeciwił się Hitlerowi, nie uderzył na Polskę

„Sprawa honoru, prędzej wysadzimy kolej”. Premier Węgier sprzeciwił się Hitlerowi, nie uderzył na Polskę

Dodano: 

Podobno Führer na takie stanowisko Telekiego zareagował furią, ale węgierski premier nie dał za wygraną. Węgrzy 1 września nie kiwnęli palcem, by pomóc Niemcom, a gdy Ribbentrop ponowił żądania ponad tydzień później, Pál Teleki znowu odmówił. Naziści nie przeszli w okolicach Koszyc (obecnie słowackie, wtedy były to terytoria Węgier) do Polski.

Balázs Ablonczy w swojej monografii „Pál Teleki: Życie kontrowersyjnego węgierskiego polityka” wytyka jednak, że nie była to czysto honorowa zagrywka. Pomoc wyświadczona Niemcom oznaczałaby jedno: wypowiedzenie wojny Wielkiej Brytanii, Polsce i Francji, a tym samym dołączenie do II wojny światowej. Na to nie było zgody węgierskiego rządu.

Już po ataku sowietów Teleki znowu dołożył cegiełkę pod to, by nazywać go przyjacielem Polaków. Z II RP do Węgier zaczęli płynąć uchodźcy, a rząd w Budapeszcie otworzył dla nich granice. Szacunki, na które powołuje się Ablonczy, mówią od 40 tys. do nawet 100 tys. uchodźców z Polski. Rząd z Budapesztu nie internował masowo uciekinierów z Polski. Zamiast tego, przymykał oko na ucieczki części wojskowych do Francji. W dodatku na Węgrzech powstawały polskie szkoły, instytut – wszystko dla uchodzących z kraju Polaków.

Gabinet Pála Telekiego, ówczesny premier Węgier siedzi w środku (w okularach), zdj. z 1939 roku

Pál Teleki o „gangsterze” z III Rzeszy i ultimatum Berlina

Ciano w swoich pamiętnikach zanotował 25 września 1939 roku, że otrzymał doniesienia z Węgier:

Teleki nazywa Hitlera gangsterem.

III Rzesza niespecjalnie chciała wybaczyć Węgrom tę postawę. Balázs Ablonczy odnotowuje, że był tego świadomy też gabinet Telekiego, który szykował się na to, że Berlin zagra tą kartą w niedalekiej przyszłości. Jak pisał, wiedzieli, że „Niemcy nigdy nie zapomną tej perfidii Węgrom”.

Rozwój II wojny światowej i sytuacja międzynarodowa cały czas zmniejszały przestrzeń dla Węgrów do ciągłego balansowania na cienkiej linie, Berlin naciskał coraz bardziej na określenie się. Kurs Węgrów od początku był jasny – czemu Teleki dawał wyraz w niektórych listach do dyplomatów – przetrwać wojnę, bez angażowania się. Zwłaszcza że Budapeszt od początku kalkulował na zimno, że Niemcy nie muszą wygrać wojny.

Kulminacja nastąpiła ponad dwa lata po tym, jak Pál Teleki został premierem. Państwa Osi w marcu 1941 roku naciskały na Węgrów, by dokonali inwazji na Jugosławię. W tym czasie obowiązywał dopiero co podpisany węgiersko-jugosłowiański traktat o przyjaźni. Budapeszt znalazł się w narożniku: agresja na Jugosławię zostałaby odebrana przez Zachód jako opowiedzenie się po stronie Osi, a odmowa uderzenia zaowocowałaby inwazją III Rzeszy na Węgry.

Samobójstwo Telekiego. „Staniemy się hienami cmentarnymi. Narodem łajdackim”

Pál Teleki znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Ostatecznie Węgry dołączyły do inwazji na Jugosławię, przepuszczając wojska III Rzeszy przez swoje terytorium. To było zbyt wiele dla Telekiego, który 3 kwietnia 1941 roku (gdy wojska niemieckie wkroczyły do Węgier), popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę.

Teleki zostawił dwa listy, w których zwraca się do regenta Królestwa Węgier Miklósa Horthyego. W pierwszym z nich pada:

Wasza wysokość. Złamaliśmy – z tchórzostwa – słowo dane w traktacie o wiecznej przyjaźni. Naród to czuje, a my skalaliśmy jego honor. Stanęliśmy po stronie drani – ponieważ ani jedno słowo na temat tzw. okrucieństw nie jest prawdą! Jeśli takie miały miejsce, to wobec Węgrów, a nie Niemców. Staniemy się hienami cmentarnymi! Narodem łajdackim. Nie zdołam cię powstrzymać. Jestem winny.

Teleki zwracał się w ten sposób do Horthyego, ponieważ regent dosyć nieoczekiwanie nie miał złudzeń i uznał, że trzeba przystać na żądania Niemców. Ten sam Horthy w 1939 roku popierał sprzeciw wobec pomocy Niemcom w trakcie inwazji na Polskę. Drugi list Pála Telekiego był napisany „w razie czego”. Premier Węgier napisał w nim, że jeśli przeżyje, to rezygnuje z funkcji.

Drugi list nie był konieczny. Miklos Horthy jeszcze tego samego dnia powołał na nowego premiera László Bárdossyego.

Pal Teleki gróbWybuch II wojny światowej
II wojna światowa. Kiedy i gdzie rozpoczął się największy konflikt w historii?
„Sprawa honoru, prędzej wysadzimy kolej”. Premier Węgier sprzeciwił się Hitlerowi, nie uderzył na Polskę
„Przerażająco piękny widok! Na dole widzę dziki chaos”. Niemiecki atak na Wieluń
Tak propaganda III Rzeszy przedstawiała agresję na Polskę. Machina ruszyła od razu

 0

Czytaj także