Polska droga do niepodległości. Po latach niewoli ziścił się polski sen o wolności

Polska droga do niepodległości. Po latach niewoli ziścił się polski sen o wolności

Dodano: 
Członkowie Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu, 1918
Członkowie Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu, 1918 Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Święto Niepodległości symbolicznie obchodzone 11 listopada odzyskanie niepodległości przez Polskę po 123 latach wiązało się z wielkim wysiłkiem i wielkimi problemami. Jak wyglądał ten proces, kto był weń zaangażowany i na jakie przeciwności napotkał?

11 listopada 1918 r. wyznacza w historii Polski doniosły moment, kiedy po 123 latach zaborów nasz kraj powrócił na mapę Europy. Przełom poprzedzały liczne powstańcze zrywy. Uczestnicy walk armii Księstwa Warszawskiego, powstań Listopadowego, Krakowskiego, Styczniowego oraz pokolenie tych Polaków, którzy walczyli na całym świecie pod hasłem Za wolność nasza i waszą, usiłowali wskrzesić Rzeczpospolitą. Jednak dopiero wysiłek pokolenia I połowy XX w. oraz zabiegi wybitnych mężów stanu międzynarodowej sceny politycznej i polskich działaczy niepodległościowych doprowadziły do ziszczenia się snu o wolnej Polsce.

Świeto niepodległości. Jak Polska odzyskała wolnosć?

Wybuch I wojny światowej spowodowany spiętrzeniem kryzysu bałkańskiego zainicjował długą drogę wydźwignięcia sprawy polskiej na arenę europejską. Tą szansę dostrzegli politycy pokroju Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Jana Ignacego Paderewskiego i Ignacego Daszyńskiego, którzy choć tak bardzo różnili się poglądami mieli ujawnić swoje talenty na rożnych etapach polskiej drogi do niepodległości.

Kwestię polską kształtowali działacze należący do Naczelnego Komitetu Narodowego. Organizacja skupiała polityków zorientowanych wokół opcji austriackiej. Jej przedstawiciele tacy jak Władysław Leopold Jaworski, Leon Biliński, Władysław Sikorski podzielali pogląd, że sprawa polska odrodzi się w oparciu o Galicję. Zapatrywania grupy podzielał polityk działań praktycznych, jakim był Józef Piłsudski. Ten wieloletni i zahartowany aktywista Polskiej Partii Socjalistycznej, współtwórca Związku Walki Czynnej, organizacji, która w jego zamyśle miała prowadzić do utworzenia Wojska Polskiego, podzielał opinię, że walkę o sprawę polską można prowadzić w sojuszu z Austro-Węgrami lub Niemcami. Przewodniczący Polskiego Komitetu Narodowego, Roman Dmowski, upatrywał protektora sprawy polskiej w Rosji. Od samego początku kwestii narodowej towarzyszyła polaryzacja poglądów. Na jednym biegunie przedstawiciele Naczelnego Komitetu Narodowego na drugim Polski Komitet Narodowy z Romanem Dmowskim czy Władysławem Grabskim, autorem późniejszej reformy finansowej niepodległym już państwie.

Równolegle do aktywności rodzimych polityków polską kartę rozgrywały mocarstwa europejskie. Im dłużej trwała wojna, tym intensywniej Rosja, Niemcy, Austro – Węgry i Francja, dążyły do pozyskania polskiego rekruta.

Czytaj też:
Historyk: Przed I WŚ w odzyskanie niepodległości wierzyła awangarda niepoprawnych marzycieli

Zabiegi o charakterze politycznym stanowią część procesu odzyskania niepodległości. Zaborcy z grupy Państw Centralnych zgodzili się na formowanie polskich jednostek działających pod berłem dynastii Habsburgów oraz Romanowów. 6 sierpnia 1914 r. krakowskie Oleandry były panoramą historycznego wymarszu jednostek prowadzonych przez brygadiera Józefa Piłsudskiego. Tym samym zaczął się trwający między 1914 a 1916 rokiem szlak bojowy 1., 2. oraz 3. Brygady Legionów Polskich. Szlak bojowy tych formacji to ponad dziesięć stoczonych bitew.

Największa z nich miała miejsce pod Kostiuchnówką na Ukrainie. Latem 1916 r. kryzys wywołany ofensywą wojsk rosyjskiego generała Brusiłowa spowodował paniczny odwrót armii austro-węgierskiej. W czasie walk legioniści dowiedli waleczności nie dopuszczając do przerwania frontu, wytrzymując kilkakrotnie ponawiany atak rosyjskiej 100. Dywizji Piechoty. Polacy pozbawieni byli wsparcia artylerii i łączności. Około 5500 legionistów, stawiało opór ponad 13 tys. Rosjan. Ciężar uderzenia przyjęła 1. Brygada Legionów Polskich kierowana przez Józefa Piłsudskiego. Straty 5. Pułku Piechoty przekroczyły 50%. Rosjanie odnieśli taktyczne zwycięstwo, ale za sprawą postawy legionistów nie dopuszczono do przełamania frontu. Walki pod Kostiuchnówką upamiętniono zapisem na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

Władcy Państw Centralnych, chcąc pozyskać polskiego żołnierza, ogłosili akt 5 listopada. Dokument był dowodem desperacji. Jego genezę dyktował przebieg wojny, który ujawnił rosnącą słabość Berlina i Wiednia. Jej przyczyn było wiele, na przykład brytyjska blokada kontynentalna spowodowała odcięcie Niemiec od reszty świata, wywołując kryzys żywnościowy. Przeprowadzona między lutym a wrześniem 1916 r. bitwa pod Verdun (określanym jako serce Francji z racji traktatu 843 r. dzielącego imperium Karola Wielkiego między trzech synów cesarza), spowodowała wykrwawienie obu stron, nie przynosząc rozstrzygnięcia.

W tych okolicznościach Niemcy i Austro-Węgry zorientowały się na źródło rekruta. Potencjał mobilizacyjny okupowanej od 1915 r. Kongresówki oceniano na około milion żołnierzy. Treść manifestu odwoływała się do obietnicy utworzenia Królestwa Polskiego w ścisłym sojuszu z Niemcami oraz Austro-Węgrami. Konsekwencją dokumentu było powołanie Rady Regencyjnej, zalążka polskiej administracji. Brygadier Józef Piłsudski, rozumiejąc taktyczny zabieg mocarstw zaborczych, postanowił działać wbrew ich woli, wypowiadając posłuszeństwo. Akt niesubordynacji przeszedł do historii jako Kryzys Przysięgowy. W konsekwencji większość żołnierzy 1. i 3. Brygady demonstracyjnie odmówiła aktu przysięgi w lipcu 1917 r. Jedynie legioniści 2. Brygady złożyli ślubowanie. Zasilili oni Polnische Wehrmacht. Sam Józef Piłsudski został internowany w magdeburskiej twierdzy, gdzie przebywał do listopada 1918 r. Równolegle do tych zmian funkcjonowała powołana w 1914 r. przez Józefa Piłsudskiego, mająca konspiracyjny charakter, Polska Organizacja Wojskowa, funkcjonująca na terenie trzech zaborów.

Z polskiej perspektywy wielka wojna stanowiła walkę bratobójczą. W armii rosyjskiej służyły od 1914 r. legiony Lubelski i Puławski. W obu formacjach służyło kilkuset Polaków. Oddziały funkcjonowały zaledwie do 1915 r., wtedy przekształcono w Brygadę Strzelców Polskich.

Francja, ponosząca na frontach ogromne straty, usiłowała również rozegrać polską kartę, tworząc Legion Bajończyków. Rozrost kompanii liczącej ponad 200 żołnierzy powstrzymały protesty ambasady Rosji w Paryżu. Ich źródłem była obawa Rosjan obawiających się utraty kontroli nad sprawą polską. Formacja między 1914 a 1915 rokiem uczestniczyła w walkach na polach Szampanii. 9 maja podczas bitwy pod Arras opanowując niemieckie pozycje straty Bajończyków wyniosły 75% stanu kompanii. Przy życiu pozostało tylko około 50 bajończyków, oddział rozwiązano. Ich bohaterstwo dokumentuje dziś sztandar kompanii ze śladami 34 kul, który jest przechowywany w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

 0

Czytaj także