„Boże coś Polskę”. Słynna polska pieśń patriotyczna zaczynała jako hymn na cześć rosyjskiego cara

„Boże coś Polskę”. Słynna polska pieśń patriotyczna zaczynała jako hymn na cześć rosyjskiego cara

Dodano: 
Koronacja Aleksandra I na króla polskiego, pędzla Michała Stachowicza
Koronacja Aleksandra I na króla polskiego, pędzla Michała Stachowicza Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
20 lipca 1816 roku w „Gazecie Warszawskiej” opublikowano tekst „Pieśni narodowej za pomyślność króla”. To właśnie hymn Królestwa Polskiego był pierwowzorem pieśni „Boże coś Polskę”. Oto jej niezwykła historia od pochwalnej pieśni na cześć cara przez kandydata na hymn Polski do pieśni będącej symbolem wolności w PRL.

Po klęsce Napoleona, zebrane na Kongresie Wiedeńskim europejskie mocarstwa decydowały o dalszym kształcie Europy. Jednym z problemów, który przed nimi stanął, był los utworzonego przez Napoleona Księstwa Warszawskiego. Rosyjski car Aleksander I wymusił na władcach innych mocarstw, żeby w okrojonych granicach Księstwa powstało Królestwo Polskie, na którego tronie on sam zasiądzie jako król, łącząc tym samym unią personalną tak utworzone państwo polskie i Rosję. Miało to wzmocnić rosyjską pozycję w Europie.

Car Aleksander jako król Polski

Car nadał Królestwu Polskiemu, nazywanemu również Królestwem Kongresowym, nowoczesną konstytucję gwarantującą integralność terytorialną, własny sejm, oświatę, sądownictwo, rząd i wojsko oraz złotego jako walutę. Sam natomiast prowadził politykę zagraniczną, mianował urzędników i został zwierzchnikiem armii, na której czele postawił swojego brata wielkiego księcia Konstantego, który rezydował w Warszawie.

Oczywiście w kolejnych latach okazało się, że konstytucja, i tak ograniczona wobec pierwszych planów przedstawianych przez carskiego przyjaciela księcia Adama Jerzego Czartoryskiego, była wielokrotnie łamana. Jednak w pierwszych latach Królestwa Polskiego, jego powstanie i ograniczona suwerenność były postrzegane z nadzieją na dalszy rozwój polskiej autonomii, a może i powiększenie samego państwa o podbite przez Rosję polskie ziemie na wschodzie.

Sympatią części polskich elit cieszył się i sam car Aleksander, który zdołał przekonać wielu Polaków, że odbuduje liberalną, szanująca odrębność ustrojową, kulturową i religijną Polskę. W wielu relacjach pisemnych z pierwszych lat Królestwa Polskiego można znaleźć pozytywne odniesienia do jego osoby. Warto też wspomnieć, że Warszawiacy zebrali pieniądze na budowę łuku triumfalnego na cześć cara po jego wizycie w 1815 roku, jednak on sam nakazał je przeznaczyć na budowę kościoła. W ten sposób na dzisiejszym Placu Trzech Krzyży w Warszawie powstał kościół pod wezwaniem św. Aleksandra.

„Boże coś Polskę”. Pierwowzór patriotycznej pieśni wychwalał cara

I to właśnie na cześć cara jako polskiego króla w 1816 roku została napisana pieśń będąca pierwowzorem pieśni „Boże coś Polskę”. Pierwotny tekst zamówionego przez księcia Konstantego hymnu „Pieśń narodowa za pomyślność Króla” został zaprezentowany na pierwszej stronie w „Gazecie Warszawskiej” z 20 lipca 1816 roku. Opisano tam też historię samej pieśni.

„Pieśń narodowa za pomyślność Króla” została napisana pod wpływem angielskiego hymnu „God Save the King”. Autorem słów był polski poeta Alojzy Feliński, sekretarz i adiutant Tadeusza Kościuszki. Autorem pierwszej melodii był zaś kapitan Jan Nepomucen Kraszewski z 4-go pułku piechoty, a pieśń była na początku wykonywana przez wojsko w kościele karmelitów podczas niedzielnych nabożeństw.

W tekście nie brakuje nawiązań do Aleksandra I, który jest nazwany „aniołem pokoju”. Hymn jest prośbą do Boga o zachowanie dla Polski króla Aleksandra i o to, by pod jego panowaniem Polska była szczęśliwa, a dwa zaprzyjaźnione narody – polski i rosyjski – kwitły i błogosławiły jego panowanie. Mowa jest też o połączeniu „braterskich ludów”.

„Oby te modły z głębi przeiętych wdzięcznością serc wznoszone do Boga w stolicy Królestwa, i od wiernego ludu w całym kraiu powtarzane, przedłużyły w późne lata naydroższe życie A L E X A N D R A I. Nayukochańszego Monarchy i Oyca naszego, któremu tak wiele dobrodzieystw winni jesteśmy” – czytamy w gazecie we wstępie przed umieszczeniem tekstu samej pieśni. On sam prezentował się następująco:

Boże! coś Polskę przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęgi i chwały
I tarczą swoiey zasłaniał opieki
Od nieszczęść, które przywalić ią miały.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
Naszego Króla zachoway nam Panie!

Tyś, coś ią potem tknięty iey upadkiem
Wspierał walczącą za nayświętszą sprawę
I chcąc świat cały mieć iey męstwa świadkiem
Wśród samych nieszczęść pomnożył iey sławę.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
Naszego Króla zachoway nam Panie!

Ty, coś nakoniec nowymi ią cudy
Wskrzesił i sławne z klęsk wzajemnych w boiu
Połączył z sobą dwa braterskie ludy
Pod iedno berło Anioła pokoiu.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
Naszego Króla zachoway nam Panie!

Wróć nowey Polsce świetność starożytną
I spraw niech pod Nim szczęśliwą zostanie
Niech zaprzyjaźnione dwa narody kwitną
I błogosławią Jego panowanie.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
Naszego Króla zachoway nam Panie!

Publiczne prawykonanie hymnu nastąpiło w Warszawie 3 sierpnia 1816 roku. Od tej pory stał się on oficjalnym hymnem Królestwa Polskiego.

 0

Czytaj także